20131031


Eveline błyszczyk hamujący apetyt

autor:  Pudlo Manka

Czyli czego to jeszcze nie wymyślą producenci kosmetyków :D. Postanowiłam wypróbować go z czystej babskiej ciekawości :P. Oczywiście nie spodziewałam się tu cudów, bo to w końcu tylko BŁYSZCZYK, nie magiczna wróżka w płynie :P. Nie zamierzałam się również odchudzać, obecnie jestem zadowolona ze swojej wagi :). 

Otóż tak - błyszczyki te mają bogatą paletkę kolorów, to na pewno jest na plus, ponieważ każda kobieta znajdzie coś dla siebie, ja mam ten niemalże przeźroczysty 360 ;). Zapach niczym cytrynowo-pomarańczowe landrynki z dzieciństwa, czyli całkiem przyjemnie :D. Na ustach jest niemalże niewidoczny, ale dość dobrze je nawilża :). Ściera się dość szybko i przez cały czas czuję jakiś taki dziwny chłód. U mnie nie zauważyłam żadnego zahamowania apetytu, jak to obiecuje producent :P.

Całość niestety wychodzi średnio ;). 

Cena ok 14 zł/7 ml


20131028


PAESE rozświetlający róż do policzków

autor:  Pudlo Manka

Moim nowym odkryciem jest Nasza rodowita marka PAESE, która ostatnio podbija rynek kosmetyczny. Podkłady są chętniej kupowane niż kultowe REVLONy, a pozostałe kosmetyki mieszczą się w pierwszych 10 najwyżej ocenianych. 

I tak, dziś przychodzę do Was z rozświetlającym różem do policzków, który zdobył moje serce i nie mam ochoty się z Nim rozstawać :)). Jakiś czas temu pisałam Wam o różu Manhattan, niestety na rzecz PAESE musiałam z niego zrezygnować :P. Idealnie się aplikuje, mogę być spokojna o to, że nie zrobię sobie nim krzywdy i nie będę wyglądała jak klaun :P. Ma piękne, delikatne drobinki, które w naturalny sposób rozświetlają cerę. Jedyną wadą jest to, że ubywa go 10x więcej niż Manhattanka. 

Kosmetyki PAESE, na pewno są dostępne w drogeriach Turkus (Wałcz, Piła) i w niektórych sklepach internetowych. Jestem ciekawa podkładu matującego do cery mieszanej i tłustej, jak tylko go przetestuję dam Wam znać, czy faktycznie jest taki świetny i idealnie radzi sobie z problemem świecącej się skóry :).


Kochani Brunsiu bohaterem! :) Wczoraj z "teściową" i Brunsem postanowiliśmy pojechać do lasu na mały spacerek, a przy okazji na grzybki :D. Fajnie było tylko przez pierwsze 15 minut, kiedy to wiernie trzymałam się przewodniczki :P. Pochłonięta szałem szukania grzyba nawet nie zdałam sobie sprawy, kiedy zostałam całkiem SAMA! Nie było mamy mojego wybranka, nie było również i Brunsia :(. Z daleka słyszałam tylko klakson samochodowy i ciche, dość niewyraźne wołanie. Przerażona zaczęłam szukać wyjścia z tego cholernego lasu i NIC. Po kilku przywoływaniach, pojawił się Brunsiu :D. Moja kochana "sarenka" wyprowadziła mnie z tego lasu :D. Marny byłby mój los, gdyby ta dupeczka nie pojechała z Nami, bo za Chiny ludowe nie znalazłabym sama wyjścia :D.

Reasumując - nie znalazłam żadnego grzybka, najadłam się tak wielkiego strachu, że odechciało mi się do końca życia wstępu do lasu i... doceniłam po raz kolejny jak cudownym przyjacielem jest pies :).

Mój bohater:

20131024


Polska złota jesień

autor:  Pudlo Manka

Dzisiejsze zdjęcia wykonane są w przepięknej Jesiennej scenerii :)). Choć nie przepadam za zimnymi porami roku, jedno mogę przyznać - uwielbiam oglądać jak te piękne liście ozdabiają ulice, jak natura sama tworzy taki piękny krajobraz...

Dobrze, do rzeczy :P. Postawiłam niemalże na total black look, a całość zaakcentowałam tylko miętową marynarką, która swoją drogą pięknie wkomponowała się w tło :). Ostatnio mam bzika na puncie fuksji na ustach, która wg mnie najpiękniej wygląda właśnie Jesienią :D.


Marynarka - Dramond - | Bluzka - sh - | Spodnie - H&M - | Buty - nn - 

20131022


Paski, paseczki

autor:  Pudlo Manka

Kochani moi! :) Przychodzę do Was w ten jakże ciepły wieczór z kolejnym paskowym outfitem :). Chyba już zapomnieliście jak uwielbiam ten print, tak więc male przypomnienie :P. Zestaw jest natomiast prosty, bez szaleństw, kombinowania i zbędnych udziwnień. 


Bluzka - sh - | Spodnie - H&M - | Butynn -

20131019


De volaille

autor:  Pudlo Manka

W związku z tym, że na blogu baaaardzo dawno nie pojawił się wpis kulinarny, dziś nadrabiam zaległości i serwuję Wam mój przepis na szybki i smaczny obiad! :) Zawartość de volaille oczywiście możemy dowolnie zmieniać i dostosowywać do własnych kubków smakowych, ja wybrałam ser i masełko :). Nie jest to wykwintne danie, nie jest też przepięknie podane, ale wierzcie mi na słowo - jest smaczne :D.

Potrzebujemy (na 2 porcje):

- 2 piersi z kurczaka
- 2 plasterki sera 
- masło
- 2 jajka
- bułkę tartą
- sól i pieprz (ew. inne przyprawy)

Wykonanie:

Myjemy piersi z kurczaka, następnie wycinamy ten obrzydliwy "tłuszczyk" :P. Rozbijamy je starannie na dość cienkie kotlety. Solimy i pieprzymy z każdej strony. Przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na 30 min do lodówki. Smarujemy plasterki sera - w zależności od upodobań stopniujemy ilość nakładanego masła :). Nasz serowy kąsek umieszczamy na samym końcu piersi i zawijamy. W połowie zawijania oba boki lekko wciskamy do środka i kontynuujemy :). Najlepiej smakuje zrobiony w podwójnej panierce ;).  Smażymy z każdej strony, aż się zarumieni :).

Bon Appétit! :)


P.S. Tak wiem, przesadziłam z ilością puree, jest go stosunkowo za dużo :D.

20131017

Jak w jednej chwili przechadzać się ulicą
miejsca oddalonego o 500 km od Ciebie?

autor:  Pudlo Manka

Kochani mam dla Was istny "wehikuł czasu", może nie taki typowy, w którym przeniesiecie się w czasie, ale taki dzięki któremu w kilka chwil przeniesiecie się w miejsce oddalone setki km od Was! :) Brzmi ciekawie? :D Mowa oczywiście o Google Maps :)). Jak to zrobić? Nic prostszego: 

1. Wchodzimy na stronę https://maps.google.pl/ 


2. Wpisujemy miejsce po którym chcemy się "przechadzać"


3. Umieszczamy żółtego ludzika (pole zaznaczone na czerwono) na nazwę miejscowości, ulicy itp., na którą chcemy przejść. U mnie padło na Brooklyn (pole zaznaczone na niebiesko). Po chwili pojawi Nam się już obraz miejsca, do którego się "przenieśliśmy". Nawigujemy strzałkami na klawiaturze i beztrosko przemierzamy okolicę :D. 



Na początek zachęcam Was do przejechania się po swoim mieście, wiecie ile znajomych możecie spotkać na tych zdjęciach :D. Ja dałabym głowę, że widziałam kiedyś busa oklejonego Google Maps z taką śmieszną satelitką, która chyba robi te wszystkie zdjęcia :D. Udanej zabawy :).





20131014


Koszula XL

autor:  Pudlo Manka

Na blogu kolejny set z żabotem w roli głównej, musicie przyznać, że mam na ich punkcie świra :P. Koszulę ze zdjęć dorwałam u Chińczyka, za bagatela 10 zł :D. Myślę, że innych odstraszył rozmiar, ponieważ na metce widnieje XL, co oczywiście jest wg mnie śmieszne, ponieważ koszula (skromnie pisząc) leży idealnie :D. Kochane, nie bójcie się sięgać po większe rozmiary! :) Z prawie każdej rzeczy można zrobić oversize i wyglądać naprawdę dobrze :).

Muszę Was również przeprosić, za moją małą aktywność na blogu... Ostatnio na wszystko brakuje mi czasu, ale postaram się być tu regularnie, tak jak dotychczas :).

20131009


Jesień? A więc beż

autor:  Pudlo Manka

Dzisiejszy outfit zrobiony był jakiś czas temu, gdy temperatury na zewnątrz pozwalały jeszcze na założenie bucików ze zdjęć :P. Obecnie bez botków ani rusz, więc tym oto wpisem żegnamy również i balerinki (ostatnio coś dużo tych pożegnań na blogu :P) :). 

Wszelkiego rodzaju beże kojarzą mi się właśnie z Jesienią, dlatego gdyby zamienić buty - zestaw stałby się idealny na aktualną pogodę. Na wierzch płaszczyk i gotowe :).

Marynarka -GOODLOOKIN| Bluzka - H&M - | Legginsy - Atmosphere - | Balerinki - Vinted - | Bransoletki - neonowe + różowa Lipapi /czarna By Dziubeka  


P.S. wybaczcie mi moją wygniecioną bluzkę, wolę to przemilczeć :P

20131006


Naomi Campbell, Cat Deluxe at Night EDT

autor:  Pudlo Manka

Pora dziś na zapach Naomi Campbell w wersji Night :). O podstawowej wersji cat deluxe pisałam Wam tu (klik!). Która wersja okaże się wg mnie lepsza? :)

 

Otóż Kochani, jestem oczarowana tym zapachem! :) Jest taki soczysty, owocowy, egzotyczny... Mmm! Prawdziwa rozkosz dla noska :)). Piękne, słodko-owocowe wydanie at Night, moim skromnym zdaniem w niczym nie przypomina pierwszej podstawowej wersji, która jest z kolei pudrowa :). Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że zapach jest ciężki i nadaje się tylko na wieczorne wyjścia, ja używam go za dnia i sprawdza się świetnie! :) Trwałość jest o niebo lepsza, w porównaniu z pierwszym kotkiem. Tu wyczuwalny jest delikatny ogonek, a sam zapach utrzymuje się niemalże cały dzień (ok 8 godz.), a jest to woda toaletowa! :) Oj, chyba jednak przekonałam się bardziej do tej wersji :).

Cena ok 180 zł/50 ml

(zdjęcie bez pomponika, ponieważ mam tester)

20131003


Ostatni letni set

autor:  Pudlo Manka

Tym oto wpisem kończymy letnie seciki na blogu. Chyba większość z Was tęskni już za Latem, ja strasznie... Patrząc na poniższe zdjęcia tęsknię również i za moją opalenizną :P. Jestem blada jak ściana w przedpokoju (taki mały suchar :P). Tak więc Kochani, oby szybko Nam ta Jesień i Zima zleciały :D.

Czarną bluzkę połączyłam z chabrowymi spodniami, by całość nie była zbyt smutna i poważna, lordsy ze złotymi czubkami dodały całości charakteru :). Kokardka we włosach i już Pudlo Manka gotowa jest do wyjścia :D.


Bluzka - H&M - | Spodnie - nn - | Lordsy - Vinted