20140427


Domowe spa

autor:  Pudlo Manka

Pomysł na Niedzielny wieczór? Domowe spa! :) W końcu każda z Nas musi o siebie zadbać :)). Nie trzeba tracić góry pieniędzy - wystarczy relaksująca kąpiel w olejkach, peeling cukrowy, ulubiony balsam, czy oliwka delikatnie wmasowany w ciało. 

Dziś jednak postawię na twarz. Maseczki, są nieodłącznym elementem pielęgnacji mojej buzi. Jedną z moich ulubionych maseczek jest ta z Ziaji. Jest to oczyszczająca maź z glinką szarą do cery mieszanej, tłustej i trądzikowej. Zawsze mi pomaga, kiedy pojawiają się u mnie małe niespodzianki. Zaraz "po" moja cera jest aksamitnie miękka, wyraźnie oczyszczona i odżywiona. Na następny dzień po wypryskach nie ma śladu, a sam makijaż trzyma się świetnie! Nie ma mowy o świeceniu się :). Jedna saszetka kosztuje 1,50 zł i wystarcza na dwie aplikacje, więc jest mega tania :). Jeśli macie jakieś problemy z trądzikiem polecam właśnie ją :). Nie zauważyłam żadnych minusów, a jeśli już miałabym się czepiać to przyczepiłabym się do tego, że nie można jej kupić w tubce ;).

No i pora na maseczkę z której kompletnie nie jestem zadowolona. Mowa oczywiście o mikrodermabrazji z Marion SPA. Po pierwsze, moja negatywna opinia, może być spowodowana tym, że wybrałam tą do cery suchej, normalnej. Niestety nie odważyłam się wziąć do mieszanej, tłustej - ziarenka peelingu mnie przeraziły ;). Za 2,50 mamy 3 saszetki: 1. peeling 2. serum 3. maska. Sam peeling ma u mnie 3+, ziarenka są dość spore i gdybym używała ich tak jak radzi producent 1-2 w tygodniu, chyba starłabym sobie całą skórę z twarzy :P. Aczkolwiek, buzia zaraz "po" jest świetnie oczyszczona i gładziutka. Przechodząc do serum to tu już nie będę taka łaskawa - daję 2 :P. Ładnie pachnie, ale nałożone na buzię strasznie długo się wchłania i przez co cała się lepiłam (mało przyjemne uczucie). Krok 3 to maska, tu też szału nie było, zbyt ciężka konsystencja i zbyt długi czas wchłaniania, ma ode mnie 1+. Rano moja buzia była tłusta i nic więcej, ponadto wokół noska wyskoczyło mi kilka niespodzianek :/. Po zsumowaniu punktów wychodzi mocne 2. Więcej na nią się nie skuszę :P.

A Wy macie jakieś godne polecenia maseczki? :)

20140422


Bizneswoman

autor:  Pudlo Manka

Dziś miał ukazać się post o zapachu z "tej czwórki". Niestety od Soboty umieram na przeziębienie, a nosek odmówił mi posłuszeństwa. W zwyczaju bowiem mam zawsze, by danego delikwenta wąchać pisząc recenzję, a dzisiaj po prostu NIC nie czuję. Zmuszałam się bardzo wierzcie mi, ale nic z tego :P. Tak więc, gdy już odzyskam najważniejszy zmysł zabiorę się za to ponownie :).

Niechcący, albo i chcący stworzyłam outfit biznesowy. Jest elegancko, jest seksownie i szykownie :D. Wszystkie proporcje zachowane, jak i cenna wygoda :). Oceńcie sami, czy Wam taki look odpowiada.

Płaszczyk - FF- | Koszula i Torebka - sh - | Spódnica - Orsay - | Szpilki - Reserved -

20140417


Pisankowe inspiracje

autor:  Pudlo Manka

Mam dla Was dziś mix pisankowych inspiracji :). Wybrałam te, które najbardziej mi się spodobały i mam nadzieję, że uda mi się którąś z tych pisanek odtworzyć :D. Zdecydowanie najbardziej podobają mi się takie, w których dzieje się dużo :D. Prostota w tym wypadku u mnie nie obowiązuje :).

20140415


Żyj kolorem

autor:  Pudlo Manka

Ostatnio przeglądając swoje ciuchy doszłam do dwóch wniosków, pierwszy - nie mam się w co ubierać, drugi - mam za mało kolorowych rzeczy :/. Z tego co się orientuję, jest to problem co trzeciej z Nas :P. Jako kobiety ZAWSZE narzekamy na brak ubrań, pomimo tego, że szafa pęka Nam w szwach ;). Jednak dlaczego coraz częściej unikamy koloru? Nie mam pojęcia... Być może z kolorowymi rzeczami jest tak, że ciężej je do czegoś dopasować i przez to je unikamy? A może w pewnym wieku po prostu nie wypada? 

Oczywiście z tym ostatnim żartuję :P. Kochane, dla mnie nie ma takiego stwierdzenia, że w pewnym wieku coś nie wypada :). Wiem, że zabrzmiało to tak jakbym miała 85 lat i czekała na wolną śmierć :P. Nie siebie jednak mam tu na myśli. Smutny jest dla mnie fakt, że coraz częściej słyszę to od nieco starszych ode mnie kobiet. Nie ograniczajmy się, moda to Nasz styl bycia, pokazanie własnego ja - wyrażanie siebie...

Kończąc już te moje "złote myśli" przejdę dyskretnie do samych zdjęć ;). Postanowiłam właśnie kolorem przełamać smutno - wdowcowy look. I tak oto do mojego życia wdarło się trochę żywych barw :)).

Bluzka - Chińczyk - | Rurki - Sinsay - | Szpilki - New Look

20140413


Wspólne zakupy perfumeryjne

autor:  Pudlo Manka

Która z Nas nie kocha perfum? Dobrych perfum... :D Przyznam się Wam szczerze, że perfumy są jedną z moich wielkich słabości. Zawsze kiedy sobie obiecuję, że to już koniec ląduje na mojej toaletce kolejna flaszka :P. Znalazłam jednak na to sposób! :)

Na wizażu można zorganizować wspólne zakupy perfumeryjne! :) Organizatorka bierze na siebie całą odpowiedzialność za opłacenie ich, rozdzielenie i wysłanie do współkupujących. Jest masa zapachów jakie chciałabym przetestować - sprawdzić, niestety ceny są dość wysokie, a ja mam już za dużo nadpoczętych flaszek. Kupowanie na ml jest zatem dla mnie idealnym wyjściem :D.

I tak ostatnio stałam się posiadaczką 20 ml nowego zapachu Marca Jacobsa HONEY, i  5 ml klasyka DAISY. Za 1 ml zapachu (jednego jak i drugiego) zapłaciłam 1,85 zł. Cóż mogę o nich napisać?

HONEY - kiedy pierwszy raz skropiłam się tym cudem pomyślałam "mandarynki czuję, duuużo mandarynek i miód!", choć inni ich nie czuli :D. Dziś po sprawdzeniu nut okazało się, że faktycznie są zawarte w nucie głowy i bazy, także węch mam niezawodny :P. Miód i mandarynki, to połączenie zwykłego nudziaka? Ależ skąd! Mi jak najbardziej odpowiada, a na samą myśl o HONEY dostaję ślinotoku :). Bardzo apetyczna mieszanka, naprawdę ;). Jest to bardzo fajny Wiosenny, leciutki zapach. Jestem w połowie 10 ml, tak więc wydajność przyzwoita. Ogonek mają subtelny i tylko przez pierwsze 2 godzinki, później zapach tkwi sobie blisko przy skórze i tak jeszcze przez kolejne 4 godziny... Szkoda, ponieważ wolę zapachy z dłuższym ogonem ;).

Cena za 100 ml/ok 250 zł

DAISY - hmm, zapach świeży, poprawny, bez zbędnych szaleństw. Łudząco (przynajmniej na mnie) przypominający DG light blue, za to oczywiście minus. Wyczuwam w nim tylko piżmo i jaśmin, później trochę jakby cytrusy? Nie porwał mojego serca. Zdecydowanie wolę większe szaleństwo w nutach :P. Trwałość nieco lepsza od Honey, ogonek wyczuwalny przez 3 godzinki, później z godziny na godzinę słabnący. Łącznie jakieś 7-8 godzin jest ze mną. 

Cena za 100 ml/ok 260 zł

20140409


"Dziś" przemija szybko

autor:  Pudlo Manka

Kolejny raz pozwolę sobie na chwilę przemyśleń i refleksji. Czasem czuję jakby dni uciekały mi pomiędzy palcami, jakbym każdego dnia coś traciła - bezpowrotnie. Nierzadko są to wspomnienia, piękne chwile, które chciałabym zostawić w pamięci na zawsze, a które uciekają gdzieś daleko. Czas tak szybko płynie, że nie mogę wyjść z podziwu patrząc jak wiele się zmienia. Jak zmieniam się ja i moje otoczenie, jak coś tracę, by później zyskać. 

Koszula - Mohito - | Spodenki - Zara - | Buty, Torebka - Allegro -

20140406


Tortilla z kurczakiem i warzywami

autor:  Pudlo Manka

Mam dla Was szybki pomysł na obiad, czy kolację! :D Wygląda niesamowicie na talerzu i podobno tak też smakuje :).

Potrzebujemy:
- piersi z kurczaka (4)
- warzywa (tutaj możemy miksować do woli), ja wybrałam czerwoną paprykę, ogórka konserwowego, ogórka świeżego i kukurydzę.
- przyprawy (tutaj również możemy eksperymentować do woli :)), ja użyłam: sól, pieprz, cukier (3 łyżki stołowe), słodka papryka w proszku (ok 5 łyżek stołowych), odrobina oliwy z oliwek, maggi (jakieś 1,5 łyżki stołowej), odrobina przegotowanej wody.
- sałata 
- majonez 
- ketchup 
- musztarda
- margaryna do smażenia

No i oczywiście wcześniej musimy zrobić naleśniki, przepis mam nadzieję każdy zna :P.

Piersi z kurczaka myjemy, dokładnie oczyszczamy z tych wszystkich "żyłek", tłuszczyków itp., następnie kroimy w kosteczkę średniej wielkości. Do miseczki dosypujemy po kolei wszystkie przyprawy, mieszamy. Tak przygotowane mięso zakrywamy folią spożywczą i odstawiamy na ok 30 minut do lodówki. Warzywa drobno kroimy, odsączając od nich wodę. Przygotowujemy sos - 3 duże łyżki majonezu, jedna malutka łyżeczka musztardy, ok 4-5 dużych łyżek ketchupu (wg własnych upodobań, możemy tu zmieniać proporcje). 

Na rozgrzanej patelni rozpuszczamy pół kostki margaryny, zaczynamy smażyć kurczaczka :). Gdy mięsko będzie już ślicznie brązowe, a woda prawie wyparuje, dodajemy warzywa. Możemy nawet przykryć je pokrywką, by trochę się poddusiły.

Smarujemy naleśniki sosem, układamy sałatę (oczywiście umytą :P), następnie nakładamy na nią mięsko i robimy taki kokon :P. Zawijamy naleśnik i gotowe! :)

Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam, smacznego! :)

20140403


"Dziwny jest ten świat"

autor:  Pudlo Manka

Zaczynam mało optymistycznym akcentem - wiem, ale muszę. Czasem mam takie dni jak dziś, że wstydzę się tego, że jestem człowiekiem, jednocześnie brzydząc się i tego, że oddycham tym samym powietrzem co niektóre osoby.

W dobie dzisiejszych czasów na każdym kroku czyha na nas zawiść i obłuda. Nie pojmuję tego, jak można (napiszę dosadnie) siedzieć z dupą i nic nie robić, by polepszyć sobie byt, tylko pluć jadem na prawo i lewo. Pluć oczywiście w stronę tych, którym się coś udało, tych którzy własnymi siłami do czegoś doszli. Przecież tak negatywne emocje działają destrukcyjnie na stan ducha. Niszczą Nas od środka, to tak jakbyśmy gnili od wewnątrz, dusili się własnym jadem. Po co to pytam?...

Temat rzeka, wiem... Patrzmy na siebie, szukajmy większych wartości niż samo "być", spełniajmy swoje marzenia, bądźmy szczęśliwymi ludźmi, cieszmy się z tego co mamy.


Przechodząc do samych zdjęć - pokazuję Wam kolejny raz zestaw black and white :). W roli głównej koszula, przyozdobiona moim szczerym uśmiechem, po prostu :). 

Koszula - H&M - | Legginsy - Atmosphere - | Buty - Allegro - | Torebka - Mohito