20170625


Look of the day

autor:  Pudlo Manka



Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).

Koszulka - Sinsay - | Dźinsy - Reserved - | Espadryle - Vinted

20170622


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Polowałam ostatnio na świecące buty, w sklepach stacjonarnych nigdzie nie mogłam znaleźć "tych idealnych". Po raz kolejny z pomocą przyszło Vinted, możecie mi wierzyć - to prawdziwa kopalnia perełek! 

Jak Wam się podoba taki dzienniak?

***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).

 
Bluzka - Sinsay - | Rurki - Reserved - | Buty - Vinted -

20170620


Jak zmyć za ciemną hennę z brwi

autor:  Pudlo Manka



Hennę brwi robię średnio 2-3 razy do roku - tylko w sezonie letnim. Wczoraj nałożyłam ją i odczekałam 15 minut tak jak zawsze (swego czasu potrafiłam ją trzymać znacznie dłużej). Jak spojrzałam w lustro po zmyciu myślałam, że padnę trupem. 

Mym oczom ukazał się obraz z najgorszych memów internetu odnośnie "subtelnego" podkreślania brwi. Spanikowałam tak, że byłam gotowa je zgolić do zera :P. Wzięłam 3 głębokie wdechy, spojrzałam w lustro, później znowu wpadłam w panikę, a następnie nastał czas działania! Oczywiście najpierw poleciałam zrobić zdjęcie - dlatego mam taką głupią minę, bo po pierwsze: śpieszyłam się, żeby to zmyć, a w głowie układałam już taktykę działania, a po drugie przedawkowałam ze słońcem tak mocno, że moje czoło i nos są po prostu czerwone i myślałam, że to zasłonię :D.

Do brzegu Pudlo Manko! Czym się uratowałam? Olejem kokosowym! Nałożyłam go grubą warstwą na brwi i zaczęłam pocierać płatkiem kosmetycznym. Czynność powtarzałam tak wiele razy, że nawet nie jestem w stanie tego zliczyć. Proces ten trwał natomiast jakieś 15 minut, następnie namoczyłam je i użyłam nawilżającego szamponu. Tu również poświęciłam jakieś 10 minut. Efekt możecie zaobserwować na zdjęciu po prawej - dokładnie takie brwi chciałam mieć :P. Sama nie wiem co się stało, być może to za sprawą nowej wody utlenionej? Zawsze kupowałam ją tej samej firmy, tym razem użyłam innej i efekt przeszedł moje najgorsze wyobrażenia z horroru :P.

Ale uratowane! ;)

***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).

20170615


Sok z cytryny na przebarwienia i nie tylko

autor:  Pudlo Manka


Ale i nie tylko! Cytryna ma bowiem szereg zastosowań, które dzień po dniu będą sprawiały, że nasza skóra twarzy będzie jeszcze piękniejsza. 

Jakie ma zastosowanie?

  • Przede wszystkim to najlepszy na całym świecie sposób na pozbycie się wszelkiego rodzaju przebarwień, czy piegów. O dziwo sprawdzi się to nie tylko na twarzy, ale na całym ciele. Wystarczy odrobina świeżo wyciśniętego soku na płatek kosmetyczny i przemywamy miejsca, które chcemy wybielić. Efekty są zauważalne już po kilkunastu dniach regularnego przecierania i wierzcie mi, żadne kosmetyki nie dadzą nam takich efektów
  • Jest najlepszym środkiem przeciwbakteryjnym i przeciwzapalnym - wszystko, przez swoje niskie ph, które sprawia, że bakterie mają gorsze warunki do rozwoju. Chcesz mieć nieskazitelną cerę? Przecieraj twarz sokiem z cytryny ;)
  • Sok jest bogaty w przeciwutleniacze walczące z wolnymi rodnikami, a stosowany regularnie pozwoli zwiększyć produkcję kolagenu, co z kolei będzie skutkowało jędrną i napiętą skórą

Już dawno zastąpiłam tradycyjny tonik sokiem z cytryny, wersja "na dzień" jest znacznie rozcieńczona, natomiast na noc używam tej mocniejszej - nie rozcieńczonej. Jestem mega zadowolona z efektów, skóra jest odżywiona, jaśniejsza i bardziej jędrna :). Drobne niespodzianki po grzeszkach żywieniowych szybciej znikają, a problem z nadprodukcją sebum zniknął.

20170613

Bielenda 2w1 nawilżający krem brązujący do ciała

autor:  Pudlo Manka


Jest to pierwszy samoopalacz na blogu, a drugi w moim życiu. Pierwszym był Ziaja Sopot, ale nie polubiliśmy się zbytnio i po prostu przemilczałam ta kwestię :P. Czy ten zatem jest inny?

Trochę tak. Po pierwsze ten nie śmierdzi samoopalaczem! Wcale i ani trochę ;). I naprawdę bardzo ładnie pachnie cynamonowymi ciasteczkami - obłęd! Zapach utrzymuję się długo na skórze i... piżamie :P. Już po pierwszej aplikacji faktycznie mam delikatnie ciemniejszą skórę, ale najlepsze efekty są wg mnie po 3-4 razach. Nie mam zacieków, a i schodzi bardzo delikatnie. Trzeba tylko pamiętać o prawidłowym przygotowaniu skóry, w moim przypadku jest to peeling szczotką na sucho. 

Nie polecam używania codziennie przez 4 dni, bo co prawda u mnie po tym czasie było ok, ale najładniej wygląda po 2-3 razach. Czyli tak zaczynamy używać codziennie przez 3 dni, później 1-2 dni pauzy i od nowa :P. Wydajność średnia, ogromny plus za fajne nawilżanie. Co do brudzenia bielizny - faktycznie to robi (żadna eureka), ale nie tak chamsko jak ten z Ziaji. 

Nie uzyskamy nim opalenizny z Egiptu, a bardziej taki subtelny efekt skóry muśniętej pierwszym słońcem. Ja do niego wrócę na pewno w okresie Jesienno-Zimowym, teraz wolę praktykować tradycyjny sposób :P.

20170611


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Kupiłam tą sukienkę Zimą przez przypadek i w okazjonalnej cenie :D - z myślą o Lecie oczywiście ;). Dziś ją odnalazłam w szafie - wisiała zapomniana, a ja akurat nie miałam się w co ubrać :P. 
Kocham tą długość, wygodę i swobodę jaką mi ona daje ;).
Jak Wam się podoba?

***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).

Sukienka - ASOS - | Trampki - Sinsay

20170606


Filmowo #6

autor:  Pudlo Manka


Nadrabiam zaległy post filmowy - baaaardzo dawno nic nie było :P. Dziś będzie naprawdę dużo propozycji, które zbierałam od Lutego ;). Swoją drogą dopiero teraz widzę, ile czasu musiałam stracić oglądając te filmy, nie wiem jak to się stało, bo przecież nie oglądam ich aż tak często :P. 


Miejsce 16: Piąta fala / The 5th Wave (2016)

"Po inwazji kosmitów nastolatka poszukuje zaginionego brata, który prawdopodobnie został porwany przez obcych." Taka przyjemna bajka z wątkiem miłosnym i dwoma przystojnymi aktorami :P. Na leniwe Niedzielne popołudnie. 

Zwiastun:



Miejsce 15: Dzika droga / Wild (2014)
"Ekranizacja bestsellerowej, autobiograficznej książki Cheryl Strayed. Nagrodzona Oscarem Reese Witherspoon (”Spacer po linie”) w roli kobiety, która uświadamia sobie, że jej życie legło w gruzach i wyrusza na samotną wyprawę przez całe Stany Zjednoczone, by odnaleźć siebie i poczucie sensu życia."

Zwiastun:



Miejsce 14: Underworld: Wojny krwi / Underworld: Blood Wars (2016)
"Michael odzyskuje wspomnienia i stara się odnaleźć Selene oraz ich córkę." Poprzednie części bardziej mnie wciągnęły, ta jakoś nie specjalnie, być może przez to, że oglądałam ją z dziwnym lektorem :P.

Zwiastun: 




Miejsce 13: Nie ma mowy! / Tumbledown (2015)
"Po śmierci męża, słynnego muzyka folkowego, Hanna wciąż żyje jego życiem, próbując pisać biografię ukochanego. W jej prowincjonalnym, bezpiecznym świecie pojawia się Andrew, nowojorski pisarz, zbierający materiały do książki o jej zmarłym mężu. Tych dwoje dzieli wszystko. Czy mimo tego uda im się wspólnie napisać biografię muzyka i rozpocząć nowy rozdział ich własnej historii?" - Dość fajna lekka komedia romantyczna. 

Zwiastun:




Miejsce 12: O czym wiedziała Maisie / What Maisie Knew (2012)
"Rodzice siedmioletniej Maisie, Susanna i Beale, toczą bitwę o prawo do opieki nad córką." - Tak szczerze powiedziawszy opis filmu w ogóle nie zachęca, jak i w ogóle nie oddaje jego piękna. Jednak film warto obejrzeć!

Zwiastun:




Miejsce 11: Nie jesteś sobą / You are Not You (2014)
"Bec (Emmy Rossum) to zwariowana studentka szukającego swojego miejsca w życiu. Ma na swoim koncie nieudaną rockową karierę i burzliwy romans z uniwersyteckim profesorem. Pewnego dnia odpowiada na ogłoszenie o pracę i staje się opiekunką Kate (Hilary Swank) – 36-letniej pianistki, u której lekarze zdiagnozowali stwardnienie zanikowe boczne. Choroba postępuje, sprawiając, że jeszcze do niedawna aktywna, pełna pasji artystka dziś skazana jest na inwalidzki wózek i pomoc innych. Czy niepokornej Bec uda się przywrócić Kate radość życia?" - Jest to taki dramat z domieszką humoru, aczkolwiek łezka w oku się zakręciła. 

Zwiastun:



Miejsce 10: Szpiedzy z sąsiedztwa / Keeping Up with the Joneses (2016)
"Małżeńska para z typowego amerykańskiego przedmieścia musi dokonać cudów, by dorównać swym nowym sąsiadom, pięknym i bogatym państwu Jones. Zwłaszcza, kiedy okazuje się, że pan i pani Jones to w rzeczywistości działający pod przykryciem agenci do zadań specjalnych..." - Momentami naprawdę zabawna komedia ;). 

Zwiastun: 



Miejsce 9: Gorący towar / The Heat (2013)

"Komedia akcji z udziałem nagrodzonej Oscarem Sandry Bullock i nominowanej do Oscara za ”Druhny” Melissy McCarthy w rolach nieustraszonych strażniczek prawa, które wypowiadają wojnę mafii. Reżyseria: Paul Feig (”Druhny”, serial TV ”Trawka”)." - Lekka i przyjemna komedia. 

Zwiastun:



Miejsce 8: Randka na weselu / Mike and Dave Need Wedding Dates (2016)
"Mike i Dave, dwaj dorośli bracia, słyną ze szczeniackich wygłupów, które psują każdą rodzinną uroczystość. Gdy zostają zaproszeni na wesele swojej siostry na Hawajach, rodzice stawiają im warunek: muszą pojawić się w towarzystwie dziewczyn, które w razie potrzeby będą mieć na nich oko. Bracia umieszczają w internecie ogłoszenie, szukając idealnych partnerek. Nie przypuszczają nawet, że dwie dziewczyny, które poznają, okażą się jeszcze bardziej szalone i nieprzewidywalne niż oni sami, a sytuacja szybko wymknie się spod kontroli." - Świetna komedia! Momentami bolał mnie brzuch ze śmiechu :P.

Zwiastun: 



Miejsce 7: Ciemniejsza strona Greya / Fifty Shades Darker (2017)
"Podczas gdy Christian walczy ze swoimi wewnętrznymi demonami, Ana mierzy się z gniewem i zazdrością jego byłej uległej." - Jak ja czekałam na tą część i jaka byłam zła po jej obejrzeniu :P. No kurde, to nie jest to. Ewidentnie widać, że za wszystkim stoi kobieta. Nie raziła mnie ta wyidealizowana puenta w książce, ale w filmie to już przesadzili. Przecież nie ma takich mężczyzn, taka bajka. Aczkolwiek na 3 część również pójdę, już teraz z ciekawości jak wybrną ;).

Zwiastun:



Miejsce 6: Światło między oceanami / The Light Between Oceans (2016)
"Latarnik i jego żona żyjący u wybrzeży Zachodniej Australii, wychowują dziecko, które uratowali z dryfującej łodzi." - Piękny.

Zwiastun: 



Miejsce 5: Pasażerowie / Passengers (2016)
"Po wybudzeniu się z hibernacji Jim i Aurora próbują przetrwać podróż do innej galaktyki." - Bardzo fajny film i przepiękna para aktorska :). Wiem, że to bardzo płytkie, ale uwielbiam jak w filmie jest na kogo popatrzeć :P. 

Zwiastun: 



Miejsce 4: Upadli / Fallen (2016)
"Oskarżona o spowodowanie tragicznego w skutkach pożaru nastoletnia Lucinda "Luce" Price trafia do szkoły z internatem. Próbując otrząsnąć się z poczucia winy i odkryć prawdę o tym co się stało, Luce wdaje się w niezwykłą znajomość z dwoma tajemniczymi młodymi mężczyznami. Wkrótce odkryje, że są oni upadłymi aniołami, którzy od wieków rywalizują o jej miłość. Jeśli tak – kim w takim razie jest ona sama i gdzie jest jej miejsce na Ziemi?" - Wspaniałe romansidło science fiction, już nie mogę się doczekać drugiej części :D. 

Zwiastun:



Miejsce 3: Zamiana Ciał / The Change-Up (2011)
"Mitch (Reynolds) i Dave (Bateman) dorastali razem, byli najlepszymi przyjaciółmi, ale z biegiem lat więzi osłabły. Dave jest szanowanym prawnikiem, kochającym ojcem rodziny; Mitch pozostał dużym chłopcem, nie lubiącym odpowiedzialności. Jak wielkie jest ich zdziwienie kiedy po pewnej szalonej nocy Mitch i Dave budzą się, ale nie w swoich ciałach. Po początkowym zauroczeniu nową sytuacja odkrywają , że życie każdego z nich nie było tak różowe, jak się wydawało. Jak najszybciej muszą odkryć sposób, aby z powrotem odzyskać swoje wcielenie, zanim ta zamiana spowoduje katastrofę." - Bardzo fajna komedia, dużo śmiesznych scen :). 

Zwiastun:



Miejsce 2: Dlaczego on? / Why Him? (2016)
"Ojciec zabiera rodzinę na Boże Narodzenie do córki i zaczyna konkurować z jej chłopakiem." - Baaardzo śmieszna komedia :).

Zwiastun:



Miejsce 1: Mechanik: Prawo zemsty (2011) i Mechanik: Konfrontacja (2016) 
"Płatny profesjonalny morderca, Arthur Bishop, uczy "fachu" syna swojego mentora, którego wcześniej zlikwidował." i "Arthur Bishop w kręgach wtajemniczonych uważany jest za najskuteczniejszego zawodowego eliminatora na świecie. Jego ofiary znikają bez śladu, a okoliczności zawsze wskazują na nieszczęśliwy wypadek. Po latach „kariery” Bishop postanawia zerwać z krwawą przeszłością, by zacząć nowe życie u boku ukochanej kobiety. Niestety w jego branży nie przewiduje się wcześniejszych emerytur. Największy wróg Bishopa znów daje znać o sobie. Uprowadza jego ukochaną i wyznacza za jej życie cenę. Kobieta przeżyje jeśli Bishop wykona trzy niemal niewykonalne zlecenia w różnych częściach świata. Plan genialny w swej prostocie. Ale Bishop nie lubi być częścią cudzych planów." - No jak ja uwielbiam filmy z Jasonem Stathamem! Po prostu z nim to tylko klasyki akcji :P. Czy ktoś orientuje się czy była jeszcze jakaś część? I jak on to robi, że w tym wieku tak świetnie wygląda? :P

Zwiastun: 







20170604


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Dłuuugo polowałam na koronkową bluzkę - wiedziałam, że musi być biała lub ecri i mieć długi rękaw. Z pomocą przyszło moje ostatnio ukochane Vinted, swoją drogą to kopalnia perełek za grosze ;). I tak oto stałam się posiadaczką tej oto prześlicznej bluzeczki, którą będę łączyła chyba na wszystkie możliwe sposoby - wszystko przed nami! :P

Jak Wam się podoba? :)

***

P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).


20170601


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Miałam dziś okazję być świadkiem miłosnego spotkania po latach! Jakkolwiek to nie brzmi, tak właśnie było :). Starsza Pani na oko pod 70-tkę robiła sobie u mnie zakupy, po dłuższej chwili wszedł do sklepu starszy mężczyzna. Rzucił rozpoznawcze spojrzenie na Panią i oboje przepadli! Wszystko wokół przestało mieć znaczenie - ja, zakupy, świat :). Jak się okazało było to ich pierwsze spotkanie od szkolnych lat! Flirt pełną parą - oczywiście wszystko na najwyższym poziomie i z pełną kulturą, o dziwo ze zwrotami per "Pan, Pani" - starsi ludzie są tacy wyważeni! Szkoda, że nie mogliście tego zobaczyć, ta beztroska radość i błysk w oczach. Delikatne dotykanie za dłonie, nawet mała nutka zazdrości o to, że jakieś 50 lat temu owy Pan siedział w ławce z inną :P. 

Cóż za ironia losu - z całą pewnością mieli się ku sobie już wtedy, ale z jakiejś przyczyny nie byli razem. Dziś po latach się spotkali i co dalej? Jestem strasznie ciekawa biegu tej historii, ale odeszli (RAZEM :D ) i tyle ich pewnie zobaczę :P. 


***

P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).


20170530


PAESE puder ryżowy - porównanie dwóch wersji

autor:  Pudlo Manka


Pamiętacie, jak zachwalałam puder ryżowy z Deni Carte (klik)? Dopiero przy pisaniu tej recenzji zorientowałam się, że ten z Paese nie doczekał się swojej osobnej recenzji - a szkoda. 

Zacznę od początku - byłam oczarowana ryżem z Paese, ale wkurzała mnie trochę cena, która swoją drogą cały czas nieubłaganie rosła :/. Wtedy w moje ręce wpadł ryż D.C., który był o połowę tańszy i miał niemalże identyczny skład. Z małym wyjątkiem pierwszego - najważniejszego składnika - prawdziwej mączki ryżowej. Pod koniec opakowania jednak wiedziałam, że to nie jest to i postanowiłam zakupić ponownie Paese. I tu moje pierwsze zaskoczenie - zmieniła się szata graficzna, oraz diametralnie skład - puder został wzbogacony ekstraktem z mrożonego wina. Po co pakować więcej chemii pomyślałam, ale jako, że nie było innego żyłam nadzieją, że będzie tak samo dobry. No i nie był... Nie mogę powiedzieć, że jest zły, ale jak dla mnie bardziej nadaje się na Jesień-Zimę - kiedy moja cera jest mieszana, ale w kierunku suchej. Teraz kompletnie sobie nie radzi z moją buzią, zaczynam świecić się po 2 godzinach, a nie tego oczekuję ;). Dodatkowo został dodany zapach - przyjemny, aczkolwiek kompletnie nie potrzebny wg mnie.
Skład z winem: ORYZA SATIVA (RICE) POWDER, MAGNESIUM STEARATE, WATER, MAGNESIUM ALUMINIUM SILICATE, HYDROXYETHYLCELLULOSE, PHOSPHOLIPIDS, WINE, CAESALPINIA SPINOSA GUM, MALTODOXTRIN, PARFUM, PHENOXYEHTANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, PARFUM

Idąc dalej za ciosem zaczęłam węszyć, co się stało? I wiecie co udało mi się dowiedzieć? Stara wersja pudru ryżowego Paese, została "przeniesiona" do produktów profesjonalnych. Teraz obok logo widnieje dopisek "artist". Wzrosła również cena, tym razem kosztuje około 60 zł. Na pocieszenie mam tylko tyle, że jest naprawdę wydajny i pozostawia (przynajmniej u mnie) piękny mat bez najmniejszej poprawki przez 8-9 godzin. I to jest sztos moje drogie, dlatego jak najbardziej jest wart swojej ceny.
Skład wersji artist: ORYZASATIVA (RICE) POWDER, Magnesium Stearate, Parfum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin


20170528


Look of the day

autor:  Pudlo Manka



Korzystając z ostatnich chwil leniwej Niedzieli nie będę męczyła Was i siebie treścią, dlatego dziś tylko zdjęcia :P.

***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).


20170525


Lancome, Tresor EDP

autor:  Pudlo Manka




Pamiętacie jak zarzekałam się, że więcej nie kupię zapachu w ciemno? Z-A-R-T-O-W-A-Ł-A-M!!! :D Nie ma lepszej adrenalinki jak myśl, co przyniesie nowy flakonik ;). Po prostu jestem od tego uzależniona i zdecydowanie więcej frajdy mi to sprawia :P. Oczywiście sprawdzam nuty, ale wiecie jak jest - różne połączenia dają mega inne efekty.

Jako, że "La vie est belle" (było o nim tu) jest moim absolutnym nr 1 pod względem gigantycznej trwałości, intensywności i kompozycji, "Tresor" kupowałam w ciemno jako pewniak. No i jak to w życiu bywa, to co miało być pewnym strzałem w dziesiątkę - nie do końca nim było ;).

Dlaczego? Już wyjaśniam... 
Nie do końca wielbię charakterystyczny zapach jaśminu i moreli, a tu mamy te dwie bomby zamknięte w jednym ;). Po pierwszym "psiku" poczułam kilo jaśminu, a nie słodką wanilię - swoją drogą uwielbiam gdy zaczyna się od słodkich nut, jest wtedy o niebo przyjemniej. Gdy ten urokliwy kwiatek zaczął słabnąć (trwało to znacznie dłużej niż powinno), na pierwszy plan przebijała się zbyt dojrzała i nieprzyjemnie słodka morela i ananas z puszki, z którym tez nie do końca się lubimy. Nie muszę chyba pisać jakie było moje zdziwienie, gdzie na 90% obstawiałam pewniaka :P. Po jakimś czasie robi się naprawdę ok, zwłaszcza jak wyczuwam wyraźnie różę i wanilię. Ale to nie jest "to", z całą pewnością nie prędko (o ile wcale), kupię drugą flaszkę. Póki co dajemy sobie druga szansę i coś tam zaczyna między nami iskrzyć, ale raczej miłości z tego nie będzie ;). 

Jak jest z trwałością? No tutaj też nie jest kolorowo - przy LVEB wystarczą 2 psiki i jest bardzo intensywnie, tutaj 4 psiknięcia dają taka małą subtelną mgiełkę wokół mnie na kilka godzin, a prawdziwy ogon uzyskuję przy 6-7 razach. 

Buteleczka szału nie robi, choć plus za nietuzinkowy kształt. Swoją drogą Lancome nie tworzy tak kreatywnych małych dzieł sztuki jak Marc Jacob, tylko takie trochę przeciętniaki, a szkoda - skoro boli kieszeń, to chociaż oko by się nacieszyło :P. 


20170521


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


"Piękno tkwi w prostocie" - ktoś bardzo mądry kiedyś powiedział. I choć czasem chce mi się modowych udziwnień, to zdecydowanie częściej stawiam właśnie na klasyczne zestawy. 

O dziwo w ludziach również przyciąga mnie skromność, nie mówię tu o jakiejś skrajnej graniczącej z absolutnym brakiem pewności siebie, ale o takiej wyważonej. Nie ma nic gorszego niż zadarty nos w górę, czy jakieś cwaniactwo. Musiałam się podzielić swoją małą dygresją, bo mnie rozpiera coś od środka :P.

Dziękuję za uwagę :D.

***

P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).

20170518


PROVOCATEUR lakier hybrydowy

autor:  Pudlo Manka




Jakiś czas temu dostałam do testów jedną z najnowszych hybryd PROVOCATEUR. Zawsze jestem sceptycznie nastawiona do czegoś innego niż Semilac, ponieważ już dwa razy się zawiodłam :/. No i nie lubię eksperymentować, kiedy w grę wchodzi moja "ciężka" 1,5 godzinna praca, która może nie wytrzymać 2 tygodni. Nie lubię marnować czasu ;).

Te lakiery na pierwszy rzut oka wyglądają dość mrocznie, przynajmniej dla mnie ;). Czarne szpiczaste i z krwistym napisem. Średnio mi się to podoba, no i boje się, że mogę się kiedyś nadziać na ten dość ostry koniec. Ale wygląd to przecież nie wszystko :P.

Zacznę od tego, że dostałam bazę i top 2 w 1, a to już z założenia nie wróży nic dobrego. Wg mnie nie można połączyć tych dwóch produktów, ponieważ ich konsystencja jest w osobnej wersji kompletnie inna. Co do lakieru? Wybrałam french rose - bardzo ładny jasny odcień chłodnego różu. Spodobała mi się gęsta i treściwa konsystencja, oraz naprawdę nienaganne krycie. Te z Was, które wielbią się w pastelach wiedzą, że te kolory cholernie ciężko kryją i czasem nawet po 3 warstwach potrafią być prześwity. Tu jest zupełnie inaczej - perfekcyjne krycie jest już niemal przy pierwszej warstwie, a po 2 nie ma mowy, o nieestetycznych lukach. Jestem pod ogromnym wrażeniem. 

Co do trwałości? Tak jak się spodziewałam - marnie. Wytrzymały około tygodnia i zaczęły podchodzić powietrzem i po prostu samoczynnie odklejać się od płytki. Mogłam ściągać je płatami, bez użycia acetonu ;). Na 90 % jest to wina produktu 2 w 1, bo one się po prostu nie nadają. Edytuję post, kiedy znudzi mi się naturalna płytka i użyję bazę i top Semilac. Dam znać, jak z trwałością... :)

Edit. Dostałam bazę hard - by sprawdzić jak hybryda w tym przypadku się zachowa, i wiecie co? Wszystko trzyma się idealnie. Co prawda zrobiłam małą kombinację i użyłam base hard + lakier Provocater, a na to nałożyłam uwielbiany przeze mnie top Semilac. Baza jest tak świetna, że teraz z powodzeniem wykorzystuję ją również do Semilaków.


20170514


Look of the day

autor:  Pudlo Manka

Koszula - Atmosphere - | Spodnie - H&M - | Espadryle - Sinsay

Zasypię Was zdjęciami - wiem przesadziłam, obiecuję następnym razem zrobić większą selekcję, bo transfer na blogu po dzisiejszym poście nie pomieści już chyba żadnego. Po prostu tyle tak dobrych zdjęć, że nie mogłam się powstrzymać i dodałam wszystkie :D.

A tak na poważnie, to chyba wszystko widać na jednym, więc po co przesadzać? :P

***

P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).