20171015


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Przychodzę z kolejnym nudnym zwyklakiem - wiem, już do obrzydzenia :P. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że aktualnie zawartość niemalże całej mojej szafy jest w kartonach i czeka na przeprowadzkę ;). 

Dziś miałam mega zwariowany dzień... Miała ukazać się recenzja książki, ale ostatecznie nie miałam czasu przysiąść nad postem i mamy na szybko outfit. Kolejny raz muszę się usprawiedliwić i napiszę tylko tyle - w Środę przychodzę z czymś zupełnie innym! Już nie mogę się doczekać < 3

20171009


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Jest już dość późno a ja: po pierwsze primo - jutro baaaardzo wcześnie wstaję, po drugie jestem już dość zmęczona. Więc... Pozwólcie, że bez zbędnego lania wody zostawię Was po prostu ze zdjęciami ;). Swoją drogą póki co nie będę zalewała Was outfitami, bo wszystkie rzeczy mam już spakowane do przeprowadzki, a do użytku codziennego zostawiłam tylko garstkę :P.

Kardigan - Reserved - | Bluzka - Mohito - | Spodnie - New Look - | Botki - Lasocki

20171004


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Dżins zagryzłam dżinsem, a żeby nie wiało nudą założyłam złote oxfordki ;).
Jak Wam się podoba?

 ***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).

20171002


Catrice korektor pod oczy idealny

autor:  Pudlo Manka


Wiecie ile czasu szukałam korektora pod oczy idealnego - takiego, który nie będzie się ważył, rolował, który przykryje moje sińce i pozostanie na miejscu cały dzień? Tak długo, że myślałam, że takowy nie istnieje ;).

O Catrice Liquid camouflage pierwszy raz usłyszałam na jakimś vlogu na yt, pamiętam, że już wtedy czułam, że to będzie to. Niestety te korektory są tak pożądane, że nigdzie w sklepach stacjonarnych nie mogłam ich spotkać. W końcu zdecydowałam się na zakup na Allegro, o ile dobrze pamięta zapłaciłam za niego około 12 zł + kw. Wybrałam najjaśniejszy kolor nr 010 porcellain - gdzieś w internecie spotkałam się z opiniami, że jest on różowy i trochę sinawy. Faktycznie, na ręce może i tak, ale nałożony pod oczy stapia się ładnie z cerą i nie daje takiego efektu. Ba! kolor jest idealny - ciut jaśniejszy niż podkład, dzięki czemu daje fajny efekt rozjaśnienia. Co również mi się podoba to fakt, że pięknie zastyga po chwili i nie ma musu przypudrowania go. Krycie perfekcyjne, serio. Nigdy nie miałam tak kryjącego produktu, wystarczy mi jedna cieniutka warstwa, by wszystko zakryć. Aplikator świetny, mega precyzyjny i wygodny. Produkt trzyma się aż do demakijażu w idealnym stanie, być może dlatego, że jest to formuła wodoodporna. Małym minusem może być pojemność - 5 ml, to niezbyt dużo, ale za tak niską cenę to nie jest problem.

Zdecydowałam się również na Catrice Camouflage cream, mój odcień to też 010 ale Ivory. Ma zupełnie inny odcień niż ten płynny, bardziej żółty. Ta formuła jest znacznie cięższa i tu już jest mus przypudrowania go na koniec w celu dobrego utrwalenia. Krycie wg mnie takie samo, lub ciut mocniejsze. Aplikacja nie jest tak przyjemna jak w przypadku tego pierwszego i zdecydowanie mniej higieniczna :P. Nie znoszę dłubać palcami w produkcie ;). Jeśli jestem po nieprzespanej nocy, lub w ogólny stanie zmęczenia, przeziębienia itp. to dokładam odrobinkę do formuły płynnej i WSZYSTKIE oznaki zmęczenia znikają ;). A więc używam go bardzo okazjonalnie, ale już na tej podstawie mogę stwierdzić, że będzie on zdecydowanie bardziej wydajny. Kosztował chyba coś około 10 zł.

Na moją odpowiedzialność mogę Wam polecić oba te produkty, spokojnie poradzą sobie z wszystkimi niespodziankami, sińcami i wszystkim tym co niepożądane na twarzy. Mega niska cena, perfekcyjne krycie i trwałość. czego chcieć więcej?

20170928


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Nie ogarniam. Kurde, jak ja bym chciała już z powrotem moją rutynę - na którą oczywiście tak narzekałam ;). Na szybko zostawiam Was z outfitem już niestety Jesiennym, ale jeszcze się bronię w związku z czym białe tenisówki :P.

***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).

20170921


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Zanudzę Was tymi outfitami niedługo :P. Od tygodnia planuję dodać post kosmetyczny - a konkretniej o korektorze idealnym. I co? No to, że zapomniałam zabrać obiektyw do tego celu idealny. Próbowałam na wiele sposobów tym sprzętem, który mam przy sobie i ni cholery nie wychodzi mi tak jakbym chciała... 
Po weselu wędruję między 2 domami i wiecznie siedzę na torbach, kurde nie przypuszczałam, że to może być takie męczące! Ale na szczęście już niedługo powinno wszystko wrócić do normy ;). Tak, czy siak dziś nie jestem w stanie zaoferować Wam nic innego jak moją mordkę - wiem, za dużo mnie tu ostatnio, ale obiecuję więcej treści już niedługo :P.

***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).

20170918


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Na szybkości dodaję małego zwyklaka ;). Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości, wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).


20170914


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Porę roku mamy taką, że każdy w koło narzeka, bo choruje, bo zimno, bo apetyt większy :P. Muszę przyznać, że mi również to wszystko się udziela - nic mi się nie chce (ale tak wiecie poziom big hard), wiecznie mi zimno, apetyt mam wilczy, a i czuję, że mnie choroba jakaś próbuje złapać ;). Oczywiście się nie daję i wciąż podejmuję walkę - jak dotąd jest 2:1 dla mnie - zobaczymy jak długo dobra passa potrwa ;).

Co do ubioru to wiem, że już nie powinno się nic odsłaniać, a wręcz przeciwnie - zasłaniać... Ale! Ja jeszcze nie chcę ;).

***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).


Bluzka - Amisu - | Rurki - Reserved - | Buty - Vinted

20170911


Pokolenie Ikea i Pokolenie Ikea kobiety

autor:  Pudlo Manka


Stwierdziłam, że nie będę rozbijała posta na dwie części - tylko opiszę pokrótce obie książki. Przyznam szczerze, że po pierwszym rozdziale czułam mały niedosyt. Jak to, to ma być bestseler? Książka nie jest zła, napisana w podobnym stylu co "Bunkrów nie ma" (było o niej tu). W wolnym tłumaczeniu - facet, który uważa się za wysokiego i przystojnego lowelasa, który tak naprawdę jest w stanie zdobyć każdą kobietę. Piotra C. "wyróżnia" jeszcze fakt, że dobrze zarabia i obnosi się z tym niemiłosiernie trwoniąc pieniądze na prawo i lewo, jest dobrze zbudowany i... wyposażony. Był również wątek o tym, że lubi ostry seks, taki wiecie trochę Warszawski Grey. A! I każda się w nim zakochuje, ale on nie chce związku, bo jest nie gotowy ;). Pierwsza część tak, jak już wspomniałam wcześniej średnio mi się podobała. Druga była już lepsza, zwłaszcza ostatni rozdział. Średnio podobało mi się to, że opisywał jak i co gotuje - wiało nudą. No i łączył niekiedy za dużo wątków na raz - złapałam się na tym, że nie do końca miałam pojęcie o którym bohaterze książki czytam w danym momencie.

Trzeba jednak przyznać, że naprawdę dobrze zna się na kobietach i ma dużo racji. Na początku książki stwierdził, że nie koloryzuje tak bardzo historii jak inni pisarze. Eche... Gubił się trochę w prawdzie - np. dziewczyna przyszła bez stanika, a na następny dzień po ten stanik przyszła, bo zostawiła. Każda blondynka miała usta w kolorze burdelowej czerwieni, i KAŻDA dziewczyna nosiła pończochy ;). Przykładów było wiele więcej, odniosłam wrażenie, że nie zna się na "babskich" rzeczach i po prostu to wymyślił. 

Brud zostawiłam na koniec, podobno jest to najlepsza książka jaką napisał - łel si! :)

Ulubione cytaty:

"To Ty musisz być pewna siebie. Pewna tego, że gdy odwołasz spotkanie on nadal będzie Cię prosił o kolejne, pewna, że jeśli nie odbierzesz telefonu to na następny dzień on nie przestanie dzwonić. A jeśli tak się nie stanie, to co? Bywa. W takim razie nie musisz już nim sobie zawracać głowy, masz więcej czasu dla siebie - a to cholera podstawa! Bo to Twoje życie, nie jego, więc to właśnie TY masz być szczęśliwa i zadowolona z siebie... idiotko."
– Pokolenie Ikea

"Z dietą jest tak, że jesz to samo co przed dietą, ale masz wyrzuty sumienia."
– Pokolenie Ikea

"Kiedy jesteśmy mali, czekamy, aż będziemy więksi. Kiedy kończymy szkołę, czekamy, aż pójdziemy na studia. Kiedy kończymy studia, czekamy, aż pójdziemy do pracy. Kiedy idziemy do pracy, czekamy, aż pójdziemy na emeryturę. Kiedy idziemy na emeryturę, powoli czekamy na śmierć. W międzyczasie czekamy na wakacje, urodziny, seks, miłość albo odwrotnie, czekamy, aż dzieci pójdą do przedszkola, później szkoły, a później w cholerę zabiorą się z domu. Czekamy cały czas, aż w końcu zacznie się nasze pierdolone, PRAWDZIWE życie, przy czym oczywiście nie mamy pojęcia, na czym ta prawdziwość ma polegać."
– Pokolenie Ikea. Kobiety

"Świat kręcił się nadal. Tylko jakoś inaczej."
– Pokolenie Ikea. Kobiety

"Skończę w specjalnej części piekła, gdzie są faceci nielubiący dużych piersi i osoby gadające w kinie" - pomyślałem."
– Pokolenie Ikea. Kobiety

20170906


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Tak na szybko przychodzę do Was z małym zwyklakiem - zwyklaki są fajne! ;) Tylko muszę się pilnować, żeby za bardzo się nie wczuć :P. 

***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).





20170905


Jak dbać o przedłużane rzęsy

autor:  Pudlo Manka


Od początku Czerwca przedłużam rzęsy, łącznie byłam 5 razy i nawet doczekałam się pochwały, dlatego myślę, że mogę już w tej kwestii się wypowiedzieć i udzielić Ci kilku cennych wskazówek :P. Natomiast jeśli jeszcze się zastanawiasz, czy warto - to z tego miejsca chcę rozwiać Twoje wątpliwości, bo warto jak sto pięćdziesiąt milionów! ;) Jest to niezwykła wygoda, no i nigdy w życiu po żadnej odżywce świata, czy najlepszym tuszu nie uzyskamy takiego efektu. Nie mówiąc o tym, ile czasu zaoszczędzimy rano ;). 

Ważne jednak, by udać się do specjalistki, która zna się na rzeczy. Niestety dużo stylistek wykonuje źle swoją pracę, a w efekcie cierpią Twoje rzęsy. Dobrze dobrane i nałożone rzęsy nie niszczą naszych naturalnych! To nie jest mit, tylko fakt. 

Ja swoje założyłam z myślą o weselu, oczywiście odpowiednio wcześniej, żeby wykluczyć późniejsze ewentualne uczulenie, dobrać długość (zależało mi na naturalnym efekcie) itp. Tak mnie ta wygoda wciągnęła, że na dzień dzisiejszy nie chcę już ich ściągać ;).

Przez około 3 lata używałam odżywki L4L (było o niej tu), byłam naprawdę zadowolona z efektów, ale niestety były i efekty uboczne. Skóra wokół oczu (o dziwo i na dole i na górze) zrobiła mi się naprawdę dużo ciemniejsza, nie wyglądało to dobrze gdy byłam bez fluidu. Kolejnym minusem był fakt, że oczy zachodziły mi mgłą, serio. Nie myślałam, że to od tego, ale po odstawieniu odżywki ten uciążliwy problem zniknął sam. Co jeszcze mnie denerwowało? A no to, że moje rzęsy chyba przyzwyczaiły się do tego specyfika, ponieważ nie miałam już tak spektakularnych efektów jak po pierwszych 4 miesiącach. Co prawda po zrobieniu przerwy znów miałam lepsze efekty, ale daleko im było do tych z 2014 r.

I tu pozwolę sobie wtrącić małą ciekawostkę - odżywkę odstawiłam pod koniec Kwietnia, a moje rzęsy rosły jeszcze do połowy Lipca jak szalone. Gdzieś w sieci znalazłam informację, że można używać L4L mając przedłużone rzęsy, dzięki temu będą się lepiej trzymały. Hmmm, no w sumie jest to prawda, ale nie polecam tego procederu. Dlaczego? Rzęsy naprawdę bardzo szybko rosną i tworzą mega duże odrosty, przez co te doczepione brzydko się układają, wywijają i ogólnie nie można nad nimi zapanować. Co z tego, że nie wypadają, ale wygląda to naprawdę średnio.

Teraz przejdę do higieny, jest ona meeega ważna. Rzęsy należy MYĆ CODZIENNIE, tak jak i "te" miejsca ;). W sieci jest dużo informacji, że częste mycie może je niszczyć, powodować, że wypadają itp. To kolejny mit, z małym wyjątkiem - zostawiamy je bez czyszczenia tylko przez 24-48h po aplikacji. Ja myję je dokładnie po 48h, daję więcej czasu na związanie kleju ;). Oczywiście maluję się normalnie, ale później delikatnie to zmywam płynem micelarnym Blephasol. I jeśli jestem przy tym to teraz napiszę Wam czego używam do codziennego demakijażu:

Metodą prób i błędów wypracowałam już swoją niezawodną technikę, dzięki której mam czyściutkie rzęsy, brzeg powiekowy, jak i przestrzenie między rzęsowe. Straasznie się tego bałam na początku, że jak nie dostanę uczulenia, to na bank namnoży mi się od groma roztoczy, i w efekcie wyhoduję na własnej powiece nużeńca. Jeśli uważasz, że higiena oka nie jest taka ważna radzę zobaczyć w przybliżeniu jak ten stworek wygląda ;). Gwarantuję Ci, że nabawisz się takiej samej obsesji na punkcie higieny jak ja :P.
Do zmywania makijażu z twarzy używam płynu micelarnego Garnier do skóry wrażliwej, jest to nietłusta formuła. Do tego małe okrągłe waciki, gdy dochodzę do powiek i miejsc pod oczami składam go na 3 i delikatnie doczyszczam - pozostawiając linię wodną i brzeg powiekowy nietknięty. Następnie za pomocą patyczka higienicznego (i tu moja rada, nie musi to być specjalny kosmetyczny, może to być zwykły ten do uszu ;) ) i bakteriobójczego płynu micelarnego Blephasol, w który warto zainwestować. Kosztuje około 30 zł w aptece, ale jest mega wydajny i niezastąpiony, ponieważ dzięki niemu zabezpieczymy się przed rozwojem bakterii. Następnie za pomocą szczoteczki microbrush nasączonej również płynem Blephasol czyścimy brzeg powieki. Później pozostaje nam tylko namoczenie (np. pod bieżącą wodą) rzęs i zrobienie piany z delikatnego płynu do higieny intymnej AA "baby girl" i nałożenie jej na rzęsy. Delikatnymi ruchami czyścimy ładnie powiekę i linię rzęs, następnie dokładnie spłukujemy wodą. Osuszamy czystym ręcznikiem, również starając się robić to ostrożnie. I tak robimy CODZIENNIE - gwarantuję Wam, że dzięki temu rzęski będą czyściutkie, sprężyste, lśniące i po prostu będą - nie wypadną po tygodniu tylko zostaną na 3-4 tygodnie w fajnym stanie :P. 

Wydaje mi się, że dobrze przedłużone rzęsy nie wymagają codziennego szczotkowania. Przynajmniej moje, nawet po umyciu i osuszeniu wracają do swojego pierwotnego wyglądu. Czeszę je gdzieś tak średnio raz w tygodniu.


Czego nie robimy po aplikacji (u mnie około 24-30h po):
  • nie opalamy się w solarium
  • nie ćwiczymy, chodzi tu bardziej o pocenie się
  • nie bierzemy gorącej kąpieli, nie moczymy, nie idziemy na basen
  • nie robimy tzw. parówek na twarz
  • nie nakładamy maseczki, olejków i kremu pod oczy
  • nie farbujemy włosów, nie suszymy a co za tym idzie nie myjemy głowy (można zrobić to bezpośrednio przed aplikacją a na drugi dzień w razie potrzeby użyć suchego szamponu)
Z czego rezygnujemy decydując się na piękny wachlarz:
  • z tuszu do rzęs, absolutnie i pod żadnym pozorem (nie zmyjesz go do końca), najlepiej również nie tuszować dolnych, ale to nie jest mus
  • z sauny
  • z pocierania rzęs
  • z zalotki, ale absolutnie nie będzie nam potrzebna ;)
  • z wodoodpornych "elajnerów"
Ostatnią ciekawostką jest fakt, że odkąd mam przedłużane "firanki" nie swędzą mnie oczy i nie mam ich czerwonych. Myślałam, że jest to alergia na jakieś pyłki itp. ale jak się okazało od lat byłam uczulona na tusz do rzęs kompletnie sobie z tego sprawy nie zdając ;). W moim przypadku więcej jest korzyści z noszenia rzęs, a te małe wyrzeczenia i ciut więcej pracy przy demakijażu kompletnie przestały mi sprawiać jakiekolwiek trudności i stały się codzienną rutyną ;).



20170903


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Dziś dziewczęco dość i lekko niezobowiązująco ;). Spódnicę z dzisiejszych zdjęć upolowałam na wyprzedaży za jakieś 20 zł? Dokładnie nie pamiętam, ale jedno jest pewne nic tak nie cieszy jak tanie zakupy. Swoją drogą zastanawia mnie jedno - jak to jest z tymi cenami początkowymi? Trochę to wszystko naciągane ;). Wiadomo, że teraz w sieciówkach jest akcja "wyprzedaże" i tak udało mi się kupić w Mohito bluzkę za 19,90 zł przecenioną z 90 zł, no różnica jest kolosalna i nasuwa się jedno stwierdzenie - jak wielkie narzuty mają w początkowej fazie sprzedaży! Nie wiem jak Wam, ale mi automatycznie odechciało się zakupów w regularnych cenach. Niby wiedziałam o tym od dawna i tak skonstruowany jest w końcu marketing, ale dopiero teraz mnie to wkurzyło. Zwyczajne nabijanie ludzi w butelkę, ale... coś za coś ;)

Jak Wam się podoba?
***

P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).

Bluzka - Stradivarius - | Spódnica - Reserved - | Buty - CCC -

20170828


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Opiszę Wam krótką historię bluzki ze zdjęć... Jakieś 3 lata temu znalazłam ją w lumpie, wisiała sobie samotnie. Nie mogłam pojąć, dlaczego nikt jej nie chciał (było to chyba ostatniego dnia przed dostawą, czyli wszystko mega poprzebierane). Była w rozmiarze 44 - dla porównania ja noszę 34, ale po założeniu odstawała tylko pod pachami i wiadomka była zbyt luźna. Absolutnie jednak mi to nie przeszkadzało! Po prostu pod spodem zakładałam białą bokserkę i udawałam, że tak ma być ;). Po jakiś 2 latach leżenia w szafie na nowo ją odnalazłam, tym razem postanowiłam dać jej drugie życie i zaniosłam do krawcowej :P. Oczywiście kochana Pani dopasowała mi ją do sylwetki i tak oto z rozmiaru 44 mam 36, co prawda nie jest opięta, ale właśnie mgiełki mogą być luźniejsze.

Jak Wam się podoba?
***

P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).


20170824


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


No może nie taki ostatni ten letni set :P. Dzisiaj nieco sportowo, przewiewnie i trochę sexy - czyli połączenie idealne ;). Ta bluzka idealnie sprawdzi się również jako tunika pod strój kąpielowy, oczywiście wtedy, kiedy np. musimy gdzieś iść anie chcemy tego robić w negliżu :P.

***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).

Tunika - AMISU - | Legginsy - Sinsay - | Buty - Vinted -

20170821


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Patrząc na pogodę za oknem, jest to chyba już ostatni "letni" outfit w tym roku :P. Zdjęcia zostały zrobione, kiedy temperatury na zewnątrz były znacznie przyjemniejsze a powyżej mojego kolana nie było poparzenia ;). Choć i tak miałam szczęście w nieszczęściu, że z baaardzo rozległej rany zrobił mi się nie duży pasek... ale ja taj naprawdę nie o tym ;).

Jak większość z Was pewnie zdążyła już zaobserwować, moje posty ukazywały się regularnie tylko w Niedziele, Wtorki i Czwartki. Znudziła mnie ta sztywna zasada, nie lubię rutyny (od jakiegoś czasu ;) ) i posty będą ukazywały się zawsze wtedy kiedy najdzie mnie na to ochota/wena etc niezależnie od dnia tygodnia.

Jak Wam się podoba taka kusa sukienka? Muszę przyznać, że ja czułam się w niej świetnie.

***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).



20170817

Loreal czysta glinka - maska złuszczająco - wygładzająca

autor:  Pudlo Manka

Jakiś czas temu Loreal wprowadził na rynek serię 3 masek z czystą glinką, ja zdecydowałam się na tą złuszczająco - wygładzającą. Co obiecuje producent?
"Złuszczająco - wygładzająca maska do twarzy zawierająca w swoje formule 3 mineralne glinki:
-kaolin - która absorbuje zanieczyszczenia i nadmiar sebum,
-montmorylonit - pomaga zredukować niedoskonałości,
-ghassoul - rozjaśnia skórę. 
Formuła z drobinkami została wzbogacona w ekstrakt z czerwonych alg, aby złuszczyć i wygładzić skórę, jednocześnie nie wysuszając jej. Skóra jest bardziej miękka i gładsza, a niedoskonałości są mniej widoczne."

Muszę Wam napisać, że póki co jestem z niej mega zadowolona. Wszelkiego rodzaju małe niespodzianki znikają od ręki, te bardziej uporczywe - stopniowo dzień, po dniu. O dziwo również zaraz po zmyciu czuję, że twarz jest bardzo dobrze oczyszczona (wszystko dzięki delikatnym ścierającym drobinkom), oraz wygładzona. Co do efektu rozjaśniającego, to nie ma jakiś spektakularnych efektów, ale jakieś tam są. 

Maseczka jest zamknięta w poręcznym szklanym słoiczku, co prawda nie jestem zwolenniczką grzebania paluchami w opakowaniu i praktyczniejsza byłaby tuba, ale... od czego są patyczki ;). Producent zapewnia, że jedno opakowanie wystarczy na 10 aplikacji, co mija się z prawdą dziesięciokrotnie :P. Ja zrobiłam właśnie 10, a maska wystarczy mi minimum na jeszcze 2 razy tyle ;).

Obecnie jest to moje najlepsze mazidło, wszystkie inne poszły w kąt :P.

20170815


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Czy Wam również wydaje się, że są to ostatnie podrygi Lata? Kurde, czuję niedosyt. No, ale nie ma tego złego... :) Dzisiaj mam na sobie sukienkę upolowaną na Vinted za grosze, swoją drogą bardzo polecam Wam tą stronkę. Istna kopalnia perełek za naprawdę nie duże pieniądze, sama również często właśnie tam pozbywam się swoich ubrań.

Jak Wam się podoba?
***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).


20170810


Look of the day

autor:  Pudlo Manka



W Sobotę wyszłam za mąż - to był baaardzo wyczerpujący rok przygotowań, stąd też w ostatnim czasie moja mała aktywność na blogu ;). To zadziwiające ile czasu potrzeba i wysiłku na tą jedną noc, ale do brzegu! :P

Dziś chciałabym pokazać Wam jeden z 3 ślubnych outfitów, ten który prezentuję dziś był moim poprawinowym. Zdecydowałam się na sukienkę River Island z kolekcji ślubnej. Sprawdziła się idealnie i trzeba przyznać, że jest mega fotogeniczna. No i koniecznie wianek na głowie - również pięknie wygląda do zdjęć i daje całości takiego lekkiego i romantycznego looku.

***

P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).



20170801


Perełki z Essence za grosze

autor:  Pudlo Manka


Ostatnio na stoisku Essence znalazłam tę oto pięknie mieniącą się paletkę cieni do oczu i twarzy - mój typ to 01 glow for it są to po prostu najpiękniejsze kolory. Pigmentacja jest idealna, wystarczy dotknąć je opuszkiem palca i same niczym magnes do nas lgną. Tak samo świetnie nakładają się pędzlem, nic się nie sypie i nie deformuje w opakowaniu. Trzymają się wyśmienicie cały dzień bez jakiegokolwiek ważenia, czy emigrowania po twarzy. Są idealne do rozświetlającego makijażu oczu - mienią się jak najdroższe diamenty świata. Moja ulubiona kombinacja cień 1 całość, końcówka cień nr 3 i w kącikach rozświetlacz nr 1. No po prostu jestem zachwycona! Zwłaszcza, że zapłaciłam za tą paletkę tylko 15 zł ;). Serio. Miałam droższe cienie i potrafiły być beznadziejne, a te są ideałem w czystej postaci, aż chce się malować :P. 

Kolejnym produktem jest korektor w sztyfcie mój jest w odcieniu 20 matt sand i również jestem mega zadowolona z tego zakupu. Przy pełnym makijażu używam go tylko pod oczy - zakrywa moje cienie i daje fajne matowe wykończenie. Naprawdę przyzwoicie kryje i nie roluje się. Idealnie sprawdza się teraz Latem, kiedy nie nakładam fluidu. W 30 s nakładam go na cienie i drobne niedoskonałości, a moja twarz wygląda nieskazitelnie. Co również mnie cieszy to fakt, że nie trzeba go niczym utrwalać. Kupiłam go za 7,99 zł w promocji, cena regularna to chyba 8,99 zł - czego chcieć więcej?

Ostatnim produktem jest kredka do oczu, mam 06 silky nude i nie inaczej - w niej również jestem zakochana. Jest to najtrwalsza i najbardziej napigmentowana kredka na linię wodną oka (bo takie ma u mnie przeznaczenie), jaką kiedykolwiek testowałam. Zapłaciłam za nią jakieś 7 zł, w cenie regularnej kosztuje 8,99 zł. 

Daaaawno nie byłam tak zadowolona z zakupów, po prostu wszystkie rzeczy, na które się zdecydowałam okazały się strzałem w dziesiątkę. Wielkie brawa dla Essence za świetne produkty w mega niskich cenach :).


20170730


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Sukienka z dzisiejszych zdjęć jest małym eksperymentem - kupiłam ja za jakieś 12 zł na Vinted. Początkowo jej dół był ekstremalnie krótki (majtki na wierzchu przy minimalnym pochyleniu :P) i ciemny. O ile się nie mylę chyba czarny w białe groszki ;). Kupiłam materiał w pasmanterii, za jakieś 16-18 zł no i zaniosłam do mojej Pani krawcowej. Przeróbka kosztowała jakieś 20-25 zł, a efekt finalny bardzo mi się spodobał. Za niewielkie pieniądze możemy stworzyć coś unikatowego, myślę że w dobie dzisiejszych czasów, kiedy niestety wszyscy idą na masówkę jest to całkiem fajna alternatywa. 

Jak Wam się podoba?

***
Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).


20170727


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Wiem, że ostatnio dodaję naprawdę mało treści - musicie mi to wybaczyć. Obiecuje poprawę za jakiś czas.

***
Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).