20170817

Loreal czysta glinka - maska złuszczająco - wygładzająca

autor:  Pudlo Manka

Jakiś czas temu Loreal wprowadził na rynek serię 3 masek z czystą glinką, ja zdecydowałam się na tą złuszczająco - wygładzającą. Co obiecuje producent?
"Złuszczająco - wygładzająca maska do twarzy zawierająca w swoje formule 3 mineralne glinki:
-kaolin - która absorbuje zanieczyszczenia i nadmiar sebum,
-montmorylonit - pomaga zredukować niedoskonałości,
-ghassoul - rozjaśnia skórę. 
Formuła z drobinkami została wzbogacona w ekstrakt z czerwonych alg, aby złuszczyć i wygładzić skórę, jednocześnie nie wysuszając jej. Skóra jest bardziej miękka i gładsza, a niedoskonałości są mniej widoczne."

Muszę Wam napisać, że póki co jestem z niej mega zadowolona. Wszelkiego rodzaju małe niespodzianki znikają od ręki, te bardziej uporczywe - stopniowo dzień, po dniu. O dziwo również zaraz po zmyciu czuję, że twarz jest bardzo dobrze oczyszczona (wszystko dzięki delikatnym ścierającym drobinkom), oraz wygładzona. Co do efektu rozjaśniającego, to nie ma jakiś spektakularnych efektów, ale jakieś tam są. 

Maseczka jest zamknięta w poręcznym szklanym słoiczku, co prawda nie jestem zwolenniczką grzebania paluchami w opakowaniu i praktyczniejsza byłaby tuba, ale... od czego są patyczki ;). Producent zapewnia, że jedno opakowanie wystarczy na 10 aplikacji, co mija się z prawdą dziesięciokrotnie :P. Ja zrobiłam właśnie 10, a maska wystarczy mi minimum na jeszcze 2 razy tyle ;).

Obecnie jest to moje najlepsze mazidło, wszystkie inne poszły w kąt :P.

20170815


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Czy Wam również wydaje się, że są to ostatnie podrygi Lata? Kurde, czuję niedosyt. No, ale nie ma tego złego... :) Dzisiaj mam na sobie sukienkę upolowaną na Vinted za grosze, swoją drogą bardzo polecam Wam tą stronkę. Istna kopalnia perełek za naprawdę nie duże pieniądze, sama również często właśnie tam pozbywam się swoich ubrań.

Jak Wam się podoba?
***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).


20170810


Look of the day

autor:  Pudlo Manka



W Sobotę wyszłam za mąż - to był baaardzo wyczerpujący rok przygotowań, stąd też w ostatnim czasie moja mała aktywność na blogu ;). To zadziwiające ile czasu potrzeba i wysiłku na tą jedną noc, ale do brzegu! :P

Dziś chciałabym pokazać Wam jeden z 3 ślubnych outfitów, ten który prezentuję dziś był moim poprawinowym. Zdecydowałam się na sukienkę River Island z kolekcji ślubnej. Sprawdziła się idealnie i trzeba przyznać, że jest mega fotogeniczna. No i koniecznie wianek na głowie - również pięknie wygląda do zdjęć i daje całości takiego lekkiego i romantycznego looku.

***

P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).



20170801


Perełki z Essence za grosze

autor:  Pudlo Manka


Ostatnio na stoisku Essence znalazłam tę oto pięknie mieniącą się paletkę cieni do oczu i twarzy - mój typ to 01 glow for it są to po prostu najpiękniejsze kolory. Pigmentacja jest idealna, wystarczy dotknąć je opuszkiem palca i same niczym magnes do nas lgną. Tak samo świetnie nakładają się pędzlem, nic się nie sypie i nie deformuje w opakowaniu. Trzymają się wyśmienicie cały dzień bez jakiegokolwiek ważenia, czy emigrowania po twarzy. Są idealne do rozświetlającego makijażu oczu - mienią się jak najdroższe diamenty świata. Moja ulubiona kombinacja cień 1 całość, końcówka cień nr 3 i w kącikach rozświetlacz nr 1. No po prostu jestem zachwycona! Zwłaszcza, że zapłaciłam za tą paletkę tylko 15 zł ;). Serio. Miałam droższe cienie i potrafiły być beznadziejne, a te są ideałem w czystej postaci, aż chce się malować :P. 

Kolejnym produktem jest korektor w sztyfcie mój jest w odcieniu 20 matt sand i również jestem mega zadowolona z tego zakupu. Przy pełnym makijażu używam go tylko pod oczy - zakrywa moje cienie i daje fajne matowe wykończenie. Naprawdę przyzwoicie kryje i nie roluje się. Idealnie sprawdza się teraz Latem, kiedy nie nakładam fluidu. W 30 s nakładam go na cienie i drobne niedoskonałości, a moja twarz wygląda nieskazitelnie. Co również mnie cieszy to fakt, że nie trzeba go niczym utrwalać. Kupiłam go za 7,99 zł w promocji, cena regularna to chyba 8,99 zł - czego chcieć więcej?

Ostatnim produktem jest kredka do oczu, mam 06 silky nude i nie inaczej - w niej również jestem zakochana. Jest to najtrwalsza i najbardziej napigmentowana kredka na linię wodną oka (bo takie ma u mnie przeznaczenie), jaką kiedykolwiek testowałam. Zapłaciłam za nią jakieś 7 zł, w cenie regularnej kosztuje 8,99 zł. 

Daaaawno nie byłam tak zadowolona z zakupów, po prostu wszystkie rzeczy, na które się zdecydowałam okazały się strzałem w dziesiątkę. Wielkie brawa dla Essence za świetne produkty w mega niskich cenach :).


20170730


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Sukienka z dzisiejszych zdjęć jest małym eksperymentem - kupiłam ja za jakieś 12 zł na Vinted. Początkowo jej dół był ekstremalnie krótki (majtki na wierzchu przy minimalnym pochyleniu :P) i ciemny. O ile się nie mylę chyba czarny w białe groszki ;). Kupiłam materiał w pasmanterii, za jakieś 16-18 zł no i zaniosłam do mojej Pani krawcowej. Przeróbka kosztowała jakieś 20-25 zł, a efekt finalny bardzo mi się spodobał. Za niewielkie pieniądze możemy stworzyć coś unikatowego, myślę że w dobie dzisiejszych czasów, kiedy niestety wszyscy idą na masówkę jest to całkiem fajna alternatywa. 

Jak Wam się podoba?

***
Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).


20170727


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Wiem, że ostatnio dodaję naprawdę mało treści - musicie mi to wybaczyć. Obiecuje poprawę za jakiś czas.

***
Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).


20170725


Look of the day

autor:  Pudlo Manka




Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).


20170723


Look of the day

autor:  Pudlo Manka



Opowiem Wam historię tajemniczej plamki na mojej nodze. Dzień, jak co dzień - zdjęcia. Wchodzimy do lasu, prężę się wdzięcznie (lub trochę mniej) do aparatu. Spoglądam na swoją łydkę, bo coś mnie uszczypało, a tam olbrzymia, okropna mrówka. Przeglądając zdjęcia do dzisiejszego posta mam ją co najmniej na połowie zdjęć. Mogła więc mnie konsić do woli. Jestem bardzo wrażliwa na tego typu ukąszenia - w efekcie mam kilka bolących guzków, które w dodatku płoną. Niczego nie świadoma stałam w małym skupieniu tych leśnych potworów. Koniec historyjki. 

***
Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).



20170713


Lancome La Nuit Tresor EDP

autor:  Pudlo Manka


Jestem uzależniona od dobrych perfum i mam na ich punkcie nie małego bzika, ale przecież trzeba mieć jakąś słabszą stronę :P. Wielbię zapachy Lancome za dużą projekcję i mega trwałość, aktualnie to mój nr 1 i od jakiegoś czasu tylko te wody kupuję. 

Po klasycznym zapachu Tresor (było o nim tu klik!), postanowiłam wypróbować mocniejszego giganta. Oczywiście kupowałam w ciemno, sprawdziłam skład i był idealny - wszystko to, co Pudlo Manka uwielbia :D. Wiecie jakie było moje zdziwienie, kiedy otwierając kartonik już czułam zapach! Oczywiście najpierw się przeraziłam, że kupiłam pęknięty etc., ale on jest taki mocny! Teraz gdy otwieram moją magiczną szafkę ze skarbami też bardzo intensywnie go czuć :D. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak mocny i intensywny jest ten zapach. Kocham ciężkie i słodkie wonie, a ten trafił w moje gusta w 100%. Mam wrażenie, że kiedyś miałam podobny zapach, ale nie mogę sobie przypomnieć co to było...

A więc tak, na początku czuję mocną różę, jakiś pieprz (którego nie ma w składzie), liczi i gruszkę - takie fajne owocowe wejście, które trwa jakąś chwilę, a później to już tylko robi się lepiej. Dochodzi wanilia i pralinka i jest słodko i intensywnie :)).

Trwałość tak, jak już wcześniej wspomniałam wyśmienita, po 10 godzinach wciąż go czuję i to bardzo dobrze. Jest to bardzo ogniasty zapach, ogonek ciągnie się również nawet przez 10 godzin, wiadomo - nie z taką intensywnością jak po 4-5 godzinach, ale wciąż jest wyraźnie wyczuwalny. Czy może być lepiej? Może! Buteleczka jest naprawdę urocza, a rozpylacz jest zupełnie inny jakie dotychczas spotykałam. Ciężko jest mi to opisać, ale po naciśnięciu mamy taką mega dużą mgiełkę, dzięki czemu zapach jeszcze dokładniej otuli nasze ciało :).

Jestem nim zachwycona!


20170711


Wibo pomada do brwi - dark brown

autor:  Pudlo Manka



Dostać tą pomadę w innym kolorze niż czarny to prawdziwy wyczyn - na swoją polowałam dość długo, ale w końcu się udało! To chyba najbardziej rozchwytywana nowość od jakiegoś czasu, sprzedaje się jak ciepłe bułki. Myślałam zatem, że to będzie strzał w dziesiątkę i wszystkie cienie, jakimi się od dłuższego czasu trudziłam po prostu pójdą w odstawkę.

Oczywiście jak to zazwyczaj bywa przy "pewniakach" - ZAWIODŁAM SIĘ. I to nawet bardzo - kolor dark brown, na który się zdecydowałam wydawał mi się za ciemny... Efekt był zbyt mocny i za bardzo przerysowany, miałam wrażenie, że ona robiła się u mnie czarna. Po kilku próbach dałam sobie spokój, nie widziałam większego sensu, by się rano denerwować :P.

A jak jest teraz? No oczywiście ochłonęłam, dałam sobie więcej czasu i... spróbowałam na nowo ;). PRZEPADŁAM! Wiecie dlaczego na początku nie byłam z niej zadowolona? Pamiętacie historię złej henny, która za mocno zafarbowała mi włoski (było o niej tu klik)? To ona była powodem, przez który efekt był u mnie za mocny ;). Widocznie moje brwi nie potrzebowały w tamtym czasie niczego więcej, a nałożona pomada dawała właśnie przerysowany efekt. Teraz, kiedy henny nie mam już praktycznie w ogóle to cudo sprawdza się idealnie. 

Wystarczy odrobinka produktu na całą brew, więc wydajność dostaje milion punktów - ona się chyba nigdy nie skończy ;). W szybki i bardzo łatwy sposób zaznaczam linie brwi, które swoją drogą wyglądają bardzo perfekcyjnie i nie jest konieczne użycie korektora zaraz "po". Trwałość, trwałość i jeszcze raz trwałość! Nawet najlepszy cień mi takiej nie dał.

Dopiero po czasie odkryłam fenomen tego kosmetyku, jest naprawdę świetny, a cena dość niska. Zaznaczę tylko, że nigdy wcześniej nie używałam takiego produktu i nie mam też jakiegoś porównania. Więc jeśli jesteś znudzona cieniami warto wypróbować.

Do małych minusów zaliczę fakt, że nieumiejętnie i w za dużej ilości nałożona pomada zrobi krzywdę - to na pewno. Więc umiar jest tu cenną wskazówką.


20170709


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).


20170706


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Nic tak nie motywuje do ćwiczeń, jak efekty ciężkiej pracy zauważalne w lustrze. To naprawdę uzależnia i wciąż chce się więcej i więcej, ale takie uzależnienia to ja mogę mieć :). Spinam tyłek i dalej walczę o idealne ciało, Ciebie również zachęcam - kiedyś sobie za ten trud podziękujesz ;).

***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).

20170704


PAESE olej z baobabu

autor:  Pudlo Manka


O mojej miłości do olejków mogliście przekonać się tu, tu, tu i tu - żyję dalej z przekonaniem, że nie ma nic lepszego na wieczór dla skóry jak naturalne olejki. 

Tym razem padło an olej z baobabu, oczywiście w 100% naturalny. Zacznę od tego, że olejek ten może być stosowany do każdego typu cery. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Jego niewątpliwą zaletą jest to, że doskonale uszczelnia naturalną barierę lipidową skóry. Chroni przed utratą wody, jak i przed szkodliwym wpływem zanieczyszczeń, a także przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Wspomaga procesy gojenia i regeneracji naskórka, poradzi sobie również z ekstremalnie suchą skórą - nawet atopową. Ma również właściwości przeciwzmarszczkowe, regularnie stosowany wyraźnie je spłyca! 

Idealnie sprawdzi się na wszelkiego rodzaju poparzenia słoneczne, czy delikatne "przedawkowanie". Między innymi mnie również uratował, po mojej pierwszej kąpieli słonecznej w tym roku :P. 

Póki co nr jeden jest jednak olej tamanu, ale testuję dalej ;).

20170702


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Sezon na mgiełki uważam za otwarty! Nie ma wygodniejszej opcji w połączeniu z legginsami - trast mi! :)

***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).

Mgiełka - H&M - | Leginsy - Sinsay - | Buty - Vinted

20170627

ZIAJA med natłuszczający olejek myjący do kąpieli i pod prysznic

autor:  Pudlo Manka


Nie mam atopowego zapalenia skóry (AZS), ale uwielbiam sięgać po tego typu produkty. Mają nie tylko wyśmienity skład i są mega delikatne, ale również są bardzo mocno nawilżające. Skóra zaraz po kąpieli/prysznicu jest niesamowicie natłuszczona i możemy darować sobie proces balsamowania czy olejowania. 

Co również bardzo ważne olejek ten ma właściwości łagodzące, czyli sprawdzi się wyśmienicie na tą porę roku - kiedy jesteśmy narażeni na (delikatnie pisząc) przedawkowanie słoneczne ;). Tworzy on również barierę ochronną na skórze i zapobiega powstawaniu podrażnień.

Olejek możemy stosować bez ograniczeń wiekowych, na całe ciało, ale również i twarz! Przyznam szczerze, że tego ostatniego jeszcze nie próbowałam, ale jestem straaaasznie ciekawa jak w tym przypadku się sprawdzi. 

Zapach produktu jest nijaki, tzn pachnie po prostu olejem. Bez żadnej kompozycji zapachowej (jakżeby inaczej ;) ). Pieni się bardzo dobrze - może być stosowany bezpośrednio na gąbkę, czy dłoń, jak i również dodany do kąpieli. Wydajność olejku oceniam na bardzo dobrą - myślałam, że będzie gorzej. 

Za 270 ml produktu musimy zapłacić około 18 zł. Ja jestem na tak :).

20170625


Look of the day

autor:  Pudlo Manka



Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).

Koszulka - Sinsay - | Dźinsy - Reserved - | Espadryle - Vinted

20170622


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Polowałam ostatnio na świecące buty, w sklepach stacjonarnych nigdzie nie mogłam znaleźć "tych idealnych". Po raz kolejny z pomocą przyszło Vinted, możecie mi wierzyć - to prawdziwa kopalnia perełek! 

Jak Wam się podoba taki dzienniak?

***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).

 
Bluzka - Sinsay - | Rurki - Reserved - | Buty - Vinted -

20170620


Jak zmyć za ciemną hennę z brwi

autor:  Pudlo Manka



Hennę brwi robię średnio 2-3 razy do roku - tylko w sezonie letnim. Wczoraj nałożyłam ją i odczekałam 15 minut tak jak zawsze (swego czasu potrafiłam ją trzymać znacznie dłużej). Jak spojrzałam w lustro po zmyciu myślałam, że padnę trupem. 

Mym oczom ukazał się obraz z najgorszych memów internetu odnośnie "subtelnego" podkreślania brwi. Spanikowałam tak, że byłam gotowa je zgolić do zera :P. Wzięłam 3 głębokie wdechy, spojrzałam w lustro, później znowu wpadłam w panikę, a następnie nastał czas działania! Oczywiście najpierw poleciałam zrobić zdjęcie - dlatego mam taką głupią minę, bo po pierwsze: śpieszyłam się, żeby to zmyć, a w głowie układałam już taktykę działania, a po drugie przedawkowałam ze słońcem tak mocno, że moje czoło i nos są po prostu czerwone i myślałam, że to zasłonię :D.

Do brzegu Pudlo Manko! Czym się uratowałam? Olejem kokosowym! Nałożyłam go grubą warstwą na brwi i zaczęłam pocierać płatkiem kosmetycznym. Czynność powtarzałam tak wiele razy, że nawet nie jestem w stanie tego zliczyć. Proces ten trwał natomiast jakieś 15 minut, następnie namoczyłam je i użyłam nawilżającego szamponu. Tu również poświęciłam jakieś 10 minut. Efekt możecie zaobserwować na zdjęciu po prawej - dokładnie takie brwi chciałam mieć :P. Sama nie wiem co się stało, być może to za sprawą nowej wody utlenionej? Zawsze kupowałam ją tej samej firmy, tym razem użyłam innej i efekt przeszedł moje najgorsze wyobrażenia z horroru :P.

Ale uratowane! ;)

***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).

20170615


Sok z cytryny na przebarwienia i nie tylko

autor:  Pudlo Manka


Ale i nie tylko! Cytryna ma bowiem szereg zastosowań, które dzień po dniu będą sprawiały, że nasza skóra twarzy będzie jeszcze piękniejsza. 

Jakie ma zastosowanie?

  • Przede wszystkim to najlepszy na całym świecie sposób na pozbycie się wszelkiego rodzaju przebarwień, czy piegów. O dziwo sprawdzi się to nie tylko na twarzy, ale na całym ciele. Wystarczy odrobina świeżo wyciśniętego soku na płatek kosmetyczny i przemywamy miejsca, które chcemy wybielić. Efekty są zauważalne już po kilkunastu dniach regularnego przecierania i wierzcie mi, żadne kosmetyki nie dadzą nam takich efektów
  • Jest najlepszym środkiem przeciwbakteryjnym i przeciwzapalnym - wszystko, przez swoje niskie ph, które sprawia, że bakterie mają gorsze warunki do rozwoju. Chcesz mieć nieskazitelną cerę? Przecieraj twarz sokiem z cytryny ;)
  • Sok jest bogaty w przeciwutleniacze walczące z wolnymi rodnikami, a stosowany regularnie pozwoli zwiększyć produkcję kolagenu, co z kolei będzie skutkowało jędrną i napiętą skórą

Już dawno zastąpiłam tradycyjny tonik sokiem z cytryny, wersja "na dzień" jest znacznie rozcieńczona, natomiast na noc używam tej mocniejszej - nie rozcieńczonej. Jestem mega zadowolona z efektów, skóra jest odżywiona, jaśniejsza i bardziej jędrna :). Drobne niespodzianki po grzeszkach żywieniowych szybciej znikają, a problem z nadprodukcją sebum zniknął.

20170613

Bielenda 2w1 nawilżający krem brązujący do ciała

autor:  Pudlo Manka


Jest to pierwszy samoopalacz na blogu, a drugi w moim życiu. Pierwszym był Ziaja Sopot, ale nie polubiliśmy się zbytnio i po prostu przemilczałam ta kwestię :P. Czy ten zatem jest inny?

Trochę tak. Po pierwsze ten nie śmierdzi samoopalaczem! Wcale i ani trochę ;). I naprawdę bardzo ładnie pachnie cynamonowymi ciasteczkami - obłęd! Zapach utrzymuję się długo na skórze i... piżamie :P. Już po pierwszej aplikacji faktycznie mam delikatnie ciemniejszą skórę, ale najlepsze efekty są wg mnie po 3-4 razach. Nie mam zacieków, a i schodzi bardzo delikatnie. Trzeba tylko pamiętać o prawidłowym przygotowaniu skóry, w moim przypadku jest to peeling szczotką na sucho. 

Nie polecam używania codziennie przez 4 dni, bo co prawda u mnie po tym czasie było ok, ale najładniej wygląda po 2-3 razach. Czyli tak zaczynamy używać codziennie przez 3 dni, później 1-2 dni pauzy i od nowa :P. Wydajność średnia, ogromny plus za fajne nawilżanie. Co do brudzenia bielizny - faktycznie to robi (żadna eureka), ale nie tak chamsko jak ten z Ziaji. 

Nie uzyskamy nim opalenizny z Egiptu, a bardziej taki subtelny efekt skóry muśniętej pierwszym słońcem. Ja do niego wrócę na pewno w okresie Jesienno-Zimowym, teraz wolę praktykować tradycyjny sposób :P.

20170611


Look of the day

autor:  Pudlo Manka


Kupiłam tą sukienkę Zimą przez przypadek i w okazjonalnej cenie :D - z myślą o Lecie oczywiście ;). Dziś ją odnalazłam w szafie - wisiała zapomniana, a ja akurat nie miałam się w co ubrać :P. 
Kocham tą długość, wygodę i swobodę jaką mi ona daje ;).
Jak Wam się podoba?

***
P.S. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcie w lepszej jakości wystarczy na nie kliknąć - teraz są w tragicznej ;).

Sukienka - ASOS - | Trampki - Sinsay

20170606


Filmowo #6

autor:  Pudlo Manka


Nadrabiam zaległy post filmowy - baaaardzo dawno nic nie było :P. Dziś będzie naprawdę dużo propozycji, które zbierałam od Lutego ;). Swoją drogą dopiero teraz widzę, ile czasu musiałam stracić oglądając te filmy, nie wiem jak to się stało, bo przecież nie oglądam ich aż tak często :P. 


Miejsce 16: Piąta fala / The 5th Wave (2016)

"Po inwazji kosmitów nastolatka poszukuje zaginionego brata, który prawdopodobnie został porwany przez obcych." Taka przyjemna bajka z wątkiem miłosnym i dwoma przystojnymi aktorami :P. Na leniwe Niedzielne popołudnie. 

Zwiastun:



Miejsce 15: Dzika droga / Wild (2014)
"Ekranizacja bestsellerowej, autobiograficznej książki Cheryl Strayed. Nagrodzona Oscarem Reese Witherspoon (”Spacer po linie”) w roli kobiety, która uświadamia sobie, że jej życie legło w gruzach i wyrusza na samotną wyprawę przez całe Stany Zjednoczone, by odnaleźć siebie i poczucie sensu życia."

Zwiastun:



Miejsce 14: Underworld: Wojny krwi / Underworld: Blood Wars (2016)
"Michael odzyskuje wspomnienia i stara się odnaleźć Selene oraz ich córkę." Poprzednie części bardziej mnie wciągnęły, ta jakoś nie specjalnie, być może przez to, że oglądałam ją z dziwnym lektorem :P.

Zwiastun: 




Miejsce 13: Nie ma mowy! / Tumbledown (2015)
"Po śmierci męża, słynnego muzyka folkowego, Hanna wciąż żyje jego życiem, próbując pisać biografię ukochanego. W jej prowincjonalnym, bezpiecznym świecie pojawia się Andrew, nowojorski pisarz, zbierający materiały do książki o jej zmarłym mężu. Tych dwoje dzieli wszystko. Czy mimo tego uda im się wspólnie napisać biografię muzyka i rozpocząć nowy rozdział ich własnej historii?" - Dość fajna lekka komedia romantyczna. 

Zwiastun:




Miejsce 12: O czym wiedziała Maisie / What Maisie Knew (2012)
"Rodzice siedmioletniej Maisie, Susanna i Beale, toczą bitwę o prawo do opieki nad córką." - Tak szczerze powiedziawszy opis filmu w ogóle nie zachęca, jak i w ogóle nie oddaje jego piękna. Jednak film warto obejrzeć!

Zwiastun:




Miejsce 11: Nie jesteś sobą / You are Not You (2014)
"Bec (Emmy Rossum) to zwariowana studentka szukającego swojego miejsca w życiu. Ma na swoim koncie nieudaną rockową karierę i burzliwy romans z uniwersyteckim profesorem. Pewnego dnia odpowiada na ogłoszenie o pracę i staje się opiekunką Kate (Hilary Swank) – 36-letniej pianistki, u której lekarze zdiagnozowali stwardnienie zanikowe boczne. Choroba postępuje, sprawiając, że jeszcze do niedawna aktywna, pełna pasji artystka dziś skazana jest na inwalidzki wózek i pomoc innych. Czy niepokornej Bec uda się przywrócić Kate radość życia?" - Jest to taki dramat z domieszką humoru, aczkolwiek łezka w oku się zakręciła. 

Zwiastun:



Miejsce 10: Szpiedzy z sąsiedztwa / Keeping Up with the Joneses (2016)
"Małżeńska para z typowego amerykańskiego przedmieścia musi dokonać cudów, by dorównać swym nowym sąsiadom, pięknym i bogatym państwu Jones. Zwłaszcza, kiedy okazuje się, że pan i pani Jones to w rzeczywistości działający pod przykryciem agenci do zadań specjalnych..." - Momentami naprawdę zabawna komedia ;). 

Zwiastun: 



Miejsce 9: Gorący towar / The Heat (2013)

"Komedia akcji z udziałem nagrodzonej Oscarem Sandry Bullock i nominowanej do Oscara za ”Druhny” Melissy McCarthy w rolach nieustraszonych strażniczek prawa, które wypowiadają wojnę mafii. Reżyseria: Paul Feig (”Druhny”, serial TV ”Trawka”)." - Lekka i przyjemna komedia. 

Zwiastun:



Miejsce 8: Randka na weselu / Mike and Dave Need Wedding Dates (2016)
"Mike i Dave, dwaj dorośli bracia, słyną ze szczeniackich wygłupów, które psują każdą rodzinną uroczystość. Gdy zostają zaproszeni na wesele swojej siostry na Hawajach, rodzice stawiają im warunek: muszą pojawić się w towarzystwie dziewczyn, które w razie potrzeby będą mieć na nich oko. Bracia umieszczają w internecie ogłoszenie, szukając idealnych partnerek. Nie przypuszczają nawet, że dwie dziewczyny, które poznają, okażą się jeszcze bardziej szalone i nieprzewidywalne niż oni sami, a sytuacja szybko wymknie się spod kontroli." - Świetna komedia! Momentami bolał mnie brzuch ze śmiechu :P.

Zwiastun: 



Miejsce 7: Ciemniejsza strona Greya / Fifty Shades Darker (2017)
"Podczas gdy Christian walczy ze swoimi wewnętrznymi demonami, Ana mierzy się z gniewem i zazdrością jego byłej uległej." - Jak ja czekałam na tą część i jaka byłam zła po jej obejrzeniu :P. No kurde, to nie jest to. Ewidentnie widać, że za wszystkim stoi kobieta. Nie raziła mnie ta wyidealizowana puenta w książce, ale w filmie to już przesadzili. Przecież nie ma takich mężczyzn, taka bajka. Aczkolwiek na 3 część również pójdę, już teraz z ciekawości jak wybrną ;).

Zwiastun:



Miejsce 6: Światło między oceanami / The Light Between Oceans (2016)
"Latarnik i jego żona żyjący u wybrzeży Zachodniej Australii, wychowują dziecko, które uratowali z dryfującej łodzi." - Piękny.

Zwiastun: 



Miejsce 5: Pasażerowie / Passengers (2016)
"Po wybudzeniu się z hibernacji Jim i Aurora próbują przetrwać podróż do innej galaktyki." - Bardzo fajny film i przepiękna para aktorska :). Wiem, że to bardzo płytkie, ale uwielbiam jak w filmie jest na kogo popatrzeć :P. 

Zwiastun: 



Miejsce 4: Upadli / Fallen (2016)
"Oskarżona o spowodowanie tragicznego w skutkach pożaru nastoletnia Lucinda "Luce" Price trafia do szkoły z internatem. Próbując otrząsnąć się z poczucia winy i odkryć prawdę o tym co się stało, Luce wdaje się w niezwykłą znajomość z dwoma tajemniczymi młodymi mężczyznami. Wkrótce odkryje, że są oni upadłymi aniołami, którzy od wieków rywalizują o jej miłość. Jeśli tak – kim w takim razie jest ona sama i gdzie jest jej miejsce na Ziemi?" - Wspaniałe romansidło science fiction, już nie mogę się doczekać drugiej części :D. 

Zwiastun:



Miejsce 3: Zamiana Ciał / The Change-Up (2011)
"Mitch (Reynolds) i Dave (Bateman) dorastali razem, byli najlepszymi przyjaciółmi, ale z biegiem lat więzi osłabły. Dave jest szanowanym prawnikiem, kochającym ojcem rodziny; Mitch pozostał dużym chłopcem, nie lubiącym odpowiedzialności. Jak wielkie jest ich zdziwienie kiedy po pewnej szalonej nocy Mitch i Dave budzą się, ale nie w swoich ciałach. Po początkowym zauroczeniu nową sytuacja odkrywają , że życie każdego z nich nie było tak różowe, jak się wydawało. Jak najszybciej muszą odkryć sposób, aby z powrotem odzyskać swoje wcielenie, zanim ta zamiana spowoduje katastrofę." - Bardzo fajna komedia, dużo śmiesznych scen :). 

Zwiastun:



Miejsce 2: Dlaczego on? / Why Him? (2016)
"Ojciec zabiera rodzinę na Boże Narodzenie do córki i zaczyna konkurować z jej chłopakiem." - Baaardzo śmieszna komedia :).

Zwiastun:



Miejsce 1: Mechanik: Prawo zemsty (2011) i Mechanik: Konfrontacja (2016) 
"Płatny profesjonalny morderca, Arthur Bishop, uczy "fachu" syna swojego mentora, którego wcześniej zlikwidował." i "Arthur Bishop w kręgach wtajemniczonych uważany jest za najskuteczniejszego zawodowego eliminatora na świecie. Jego ofiary znikają bez śladu, a okoliczności zawsze wskazują na nieszczęśliwy wypadek. Po latach „kariery” Bishop postanawia zerwać z krwawą przeszłością, by zacząć nowe życie u boku ukochanej kobiety. Niestety w jego branży nie przewiduje się wcześniejszych emerytur. Największy wróg Bishopa znów daje znać o sobie. Uprowadza jego ukochaną i wyznacza za jej życie cenę. Kobieta przeżyje jeśli Bishop wykona trzy niemal niewykonalne zlecenia w różnych częściach świata. Plan genialny w swej prostocie. Ale Bishop nie lubi być częścią cudzych planów." - No jak ja uwielbiam filmy z Jasonem Stathamem! Po prostu z nim to tylko klasyki akcji :P. Czy ktoś orientuje się czy była jeszcze jakaś część? I jak on to robi, że w tym wieku tak świetnie wygląda? :P

Zwiastun: