click me click me click me click me click me



20160221


Haul second hand

autor:  Pudlo Manka


Wracam po tygodniu przerwy - dopadło mnie przeziębienie, doszczętnie odbierając mi energię. Po pracy marzyłam tylko o gorącej kąpieli i miękkim łóżku. Nie tylko zaniedbałam blog, ale też i ćwiczenia :/. Trzy treningi przepadły... ale, ale! Powracam do gry! :D

Pamiętacie jak w przedostatnim poście odgrażałam się, że muszę w końcu wybrać się do sh? Nooo i byłam, tuż przed tym jak rozłożyło mnie choróbsko. Dziś pokażę Wam, co udało mi się upolować. Uwielbiam takie zakupy i ten moment, kiedy za reklamówkę perełek płacisz coś nieco ponad 20 zł :D. Wiecie jak to uzależnia! Niestety dziś upychając wyprane perełki zorientowałam się, że pora na szafowe porządki. Sama nie wiem co tam mam, a jakoś codziennie ten sam dylemat - w co się ubrać :P. Całe szczęście mam kogo obdarować :). 

Stałam się bogatsza o dwie sukienki - pierwsza jest czarno biała, klasyczna, prosta i piękna. Druga natomiast to szaleństwo kolorów, będzie się nosiła idealnie latem. Dołączyła też do mnie przepiękna pasiasta koszula z żabotem i pięknymi zdobnymi guziczkami, niestety nie mogłam uchwycić jej piękna ;). Na zimniejsze dni lata bluzka z krótkim rękawem i lejącym golfikiem z pięknym zdjęciem Nowego Jorku. A na teraz śliczny pudrowo różowy kardigan, który jest mega dziewczęcy.

Jak Wam się podobają moje zdobycze? 

20150426


New in

autor:  Pudlo Manka

Niestety dzisiaj nie mam dla Was zdjęć Niedzielnego outfitu, ponieważ cały dzień spędziliśmy na zakupach. Postanowiłam jednak pokazać Wam moje małe "łowy". Z pewnością nie był to mój dzień na zakupy - nie jestem w pełni zadowolona, jednak moje ocalałe konto z pewnością TAK :). 

Polowałam na jakąś mega rozkloszowaną sukienkę/spódnicę - niestety połowy się nie udały. Nic co byłoby godne uwagi nie wpadło mi w ręce. Swoją drogą 250 zł za rozkloszowaną spódnicę, która niczym szczególnym nie wyróżnia się z tłumu takowych spódnic, to moim skromnym zdaniem duża przesada. Słowa krytyki rzucam w stronę MOHITO, ponieważ gdyby w parze z ceną szła jakość i wykonanie mogłabym nawet i tyle zapłacić - w akcie desperacji oczywiście... 

Za to stałam się szczęśliwą posiadaczką poniższych rzeczy, które kompletnie nie są mi potrzebne do życia, ale kto zrozumie kobietę na zakupach :).

Bluzka - BERSHKA 
Naszyjnik: różowy - SINSAY, złoty - MOHITO
Spodenki - RESERVED
Portfel - SINSAY
Balerinki: czarne - RESERVED, fioletowe - HOUSE
Skarpetki - SINSAY