click me click me click me click me click me



20180424


Clinique Pep-Start - krem pod oczy

autor:  Pudlo Manka


Od producenta: "Bądź piękna zawsze i wszędzie. Twoje spojrzenie może zachwycać, a skóra pod oczami wyglądać na nawilżoną i świeżą zarówno rano jak i wieczorem. Raz-dwa i już gotowe! Clinique przedstawia NOWY Pep-Start TM Eye Cream – krem o lekkiej formule, która rozjaśnia, ożywia i odświeża skórę pod oczami zarówno tuż po zastosowaniu jak i w miarę regularnego używania. Innowacyjny, sferyczny aplikator masujący uwalnia skórę pod oczami od opuchlizny, sprawiając, że wygląda świeżo, gładko i jest świetnie przygotowana pod makijaż. Nałóż odrobinę kremu, a przekonasz się, że Twoje spojrzenie rozjaśni się w mgnieniu oka."

Długo szukałam kremu idealnego - no może słowo "szukałam" jest pisane na wyrost, bo nie rozglądałam się zbyt mocno. Wszystko przez to, że mam duże cienie pod oczami odkąd pamiętam - jest to po części pewnie "taka moja uroda". Nie liczyłam na cud reklamowy, że wszystko zniknie - stąd też moja niechęć do tego typu kremów. Przetestowałam kilka, ale były tak beznadziejne, że nawet szkoda mi było czasu by je obsmarować w internetach. 

Przez totalny przypadek, podczas innych zakupów internetowych napotkałam ten oto krem. No muszę przyznać, że opis producenta zaintrygował mnie na tyle, że pofatygowałam się i odpaliłam stary dobry wizaż w poszukiwaniu opinii na temat tego produktu. Opinie miał naprawdę dobre, więc i ja zamówiłam. 

Po pierwszym - dosłownie po PIERWSZYM użyciu wywołał ten kosmetyk u mnie efekt WOW! Skóra pod oczami była rozświetlona a cienie jakby mniej widoczne (zapewne przez efekt rozświetlenia). Nie zapomnę tego nigdy, oczywiście z każdym kolejnym użyciem (a używam dwa razy dziennie już ponad miesiąc) przyzwyczaiłam się do efektu, jaki ten krem mi daje. Co mogę napisać po tym czasie? Moja skóra wokół oczu jeszcze nigdy nie była tak nawilżona, rozświetlona, a moje cienie tak mało widoczne. On naprawdę działa. 
Małą ciekawostką jest fakt, że naprawdę fajny efekt mam na prawym oku, być może tam cienie genetycznie były mniej widoczne?

Fakt jest taki, że planuję zakup drugiego opakowania. Dodam jeszcze, że ten krem świetnie sprawdza się również i pod makijaż. Nic się nie roluje, nie waży a sam korektor trzyma się tak samo świetnie. 

Minusem może okazać się cena, ponieważ za 15 ml musimy zapłacić około 100 zł ;). Ale! I na to znalazłam rozwiązanie - wystarczy kupić na Allegro dwie miniatury po 7 ml każdy i zapłacimy za 14 ml około 50-60 zł.