click me click me click me click me click me



20130611

Maybelline The Falsies Volum` Express Waterproof Mascara

autor:  Pudlo Manka

Jak wiecie TU pisałam Wam o moich niezbyt dobrych odczuciach po wersji Flared, a tu znowu mnie chyba diabeł podkusił i kupiłam tym razem wodoodporną wersję mojego ukochanego tuszu :P. Jakie są moje odczucia? Podobne, aczkolwiek ten jest trochę lepszy niż jego poprzednik ;). Cena 20 zł znowu mnie zachęciła, czy żałuję? TAK.



Do rzeczy, maskara na samym początku (czyt. przez ok tydzień) aplikuje się fatalnie, dość długo schnie. Nie muszę chyba Wam opisywać mojej frustracji, kiedy to tusz nie zdążył wyschnąć, a ja kichnęłam (co w porze wiosenno-letniej zdarza mi się na początku dziennym przez pyłki) i to zawsze wtedy, kiedy się śpieszę :]. W związku z tym, że jest on wodoodporny ciężko zmyć powstały efekt pandy. Wieczorny demakijaż również nie należy do najprzyjemniejszych czynności, standardową wersję spłukiwałam wodą w trzy sekundy, z tym radzi sobie tylko oliwka lub olejek rycynowy (o którym napiszę Wam już wkrótce!). 

Spektakularnego efektu sztucznych rzęs również nie widać, jednak ma ta maskara kilka plusów - nie osypuje się, nie rozmazuje, a tusz trzyma się na rzęsach przez cały dzień bez drobnego naruszenia. 

Czy kupię ją ponownie? Raczej nie, stęskniłam się już za moją standardową wersją falsies i tym razem obiecuję wszem i wobec, że nie dam się skusić na wszelkiego rodzaju promocje i nowości :).