20141125


Chloe, Love eau Intense EDP

autor:  Pudlo Manka

Udało się! Dzielnie wytrwałam w swoim postanowieniu - nie kupowania/testowania innych zapachów :D. Co prawda miał być to jeden jedyny zapach, którym będę pachniała po wieki, no ale 3 to też nie jest przepych ;). Tak więc dziś przedstawiam Wam pierwszy z trzech ukochanych, uwielbianych zapachów. 

Moja przygoda z Chloe Love eau Intense zaczęła się półtora butelki temu :). Przyznam szczerze, że jak w przypadku ludzi, tak i w przypadku perfum pierwsze wrażenie czasem bywa mylne ;). Z początku bowiem ten zapach wydawał mi się być takim kwaśnym ulepkiem (poczułam go w takiej formie na "teściowej" :P). Choć już wtedy miał to coś. Przy okazji "jakiejś okazji" spryskałam się tym pożyczonym cudem i? PRZEPADŁAM... Piękny, słodki, pudrowy - bardzo pudrowy, elegancki, ponadczasowy, treściwy, wręcz gęsty zapach otulił mnie i moje serce :). Zgrał się z moim ph skóry i nie był kwaśny już nigdy więcej. Momentami jest mydlany i tu się zgodzę z przeciwniczkami tego zapachu, ale to takie luksusowe mydełko jest, które wyczuwam tylko na początku i tylko przez chwilę :)).

Trwałość powalająca, cało dniowa :). Ogonek również się cały czas ciągnie, pod koniec jest już tylko pudrowy :). Buteleczka jest kwintesencją kobiecego minimalizmu, przepięknie zdobi toaletkę i przykuwa oko.  

Dla mnie ideał, ja ubieram się w ten zapach... :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, są one dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszego działania :).