20160705


Pierre René - lampa LED 12 WAT

autor:  Pudlo Manka

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją lampy ledowej Pierre René, oraz małym porównaniem mostka Semilac.

Od dłuższego czasu marzyła mi się lampa LED - malutka, zgrabniutka i szybka! Moja lampa UV (możecie zobaczyć ją w poście o manicure hybrydowym tu) była niezbyt urodziwa i przeogromna. Nie wspomnę już o 3 minutach straconego czasu w lampie - jednorazowo. Zabieranie jej ze sobą w podróż, to była prawdziwa udręka bagażowa :P. Choć muszę przyznać, że nigdy mnie nie zawiodła i dzielnie bez nawet najmniejszej usterki działa do dziś po ponad 2 latach, włącznie z oryginalnymi żarówkami. Ale wiecie jak to jest? :P

Z początku bardzo zapragnęłam mieć zgrabny mostek Semilac 6 WAT, wydawał się być idealnym rozwiązaniem. Tak jak chciałam był ekstremalnie mały, zgrabny i jak to LED - oczywiście szybki... A jak wyszło w praktyce? A no nijak i przyznam się szczerze, że po wspólnej przygodzie doceniłam moją starą poczciwą UVłkę :/. Kompletnie się u mnie nie sprawdził i byłam zła zaraz "po", jak i w trakcie. Promienie raz, że rozprzestrzeniały się wszędzie przez to, że jest odkryty, to i jeszcze nie do końca utwardzał kolory, nawet po 60 s. Dwa to kwestia robienia jednej ręki na 2 razy, bo kciuk się nie mieścił - makabra. No nie tego szukałam. 

Już dałam sobie spokój, aż tu nagle ujrzałam te oto cudo! Malutka (TAK), zgrabniutka (TAAAAAK), szybka (ECHEM) iii ZABUDOWANA! W dodatku nie z 3, a z 6 ledami. Wielkość i kształt idealnie dopasowana do dłoni - nie trzeba się gimnastykować, czy bawić na 2 razy. Co bardzo mnie cieszy, spód lampy jest odczepiany za pomocą takich jakby klipsów, dzięki czemu z łatwością możemy zrobić sobie pedicure, bez konieczności wpychania stopy do środka :). Mamy 3 czasy utwardzania - 10, 30 i 60 s, ja wybieram tą ostatnią opcję, żeby hybryda trochę dłużej się pogrzała. Dzięki temu nigdy jeszcze mi się nie zdarzyło, by lakier się rolował, czy nie zastygł do końca :). Brakuje mi tylko czujnika, dzięki któremu lampa sama się włącza - ale to tylko takie czepianie i wygodnictwo, którego nauczyła mnie stara UVłka ;).

Wiecie, że teraz zaoszczędzam na jednym manicure aż 20 minut! Szczerze Wam polecam ledówki, które podobno mają świecić przez minimum 10 lat. Wielkie wow. Po przeliczeniu tych wszystkich korzyści kwota 220 zł, wg mnie nie jest wcale straszna :).



2 komentarze:

  1. a ja tam bardzo lubię tą z Semilaca, jest poręczna i moim zdaniem spełnia swe zadanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy szuka czegoś innego, ja zakochana jestem w tej :).

      Usuń

Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, są one dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszego działania :).