Jakiś czas temu narzekałam na mój brak opalenizny (lekko mówiąc :P) i dzięki temu nasunął mi się pomysł, by w dzisiejszym poście wykorzystać moją bladość, a nawet trochę ją podkręcić ustawieniami aparatu :). Wszystko po to by uzyskać tzw. efekt china doll, bo przecież każda z Nas kiedyś marzyła o tym, by choć na chwilę stać się taką malutką porcelanową laleczką - idealną i piękną, choć bladą :).
Obiecuję poprawę jeśli chodzi o pisanie skąd jest dana rzecz, wiem że zaniedbałam tą kwestię ;).
Sukienka -George- (dział dziecięcy)| marynarka -Aga Cichocka- | legginsy -Cubus- | buty -Allegro-