
Z reguły nie lubię filmów produkcji Hiszpańskiej, i troszkę się zniechęciłam na początku filmu słysząc ten język :P. Nie to, żebym miała coś do Hiszpanii i Hiszpanów, ale akurat filmy wolę produkcji USA ;).
Do rzeczy, film opowiada historię ułożonej, spokojnej studentki Babi i młodego (cholernie przystojnego :D) gniewnego Hache, który standardowo ma zatargi z prawem ;). Swoją drogą uwielbiam taką fabułę :D.
Pochodzą z dwóch różnych światów, spotykają się przypadkowo i na początku nie przypadają sobie do gustu - lekko mówiąc ;). Później natomiast rodzi się między Nimi silne uczucie. Jednak ciągle muszą o nie walczyć, sami się nie spodziewają jak bardzo. Oglądając motylki w żołądku gwarantowane :D. Z chęcią obejrzę go jeszcze raz ;).
Jest też druga część tego filmu "Tylko Ciebie chcę", ale mi nie spodobała się kontynuacja, ja bym to wszystko inaczej rozegrała :P. Panie reżyserze szkoda, że Pan do mnie nie zadzwonił aranżując drugą część :D.




