Bluzeczkę, którą dziś Wam pokazuję kupiłam ponad rok temu u Chińczyka, za śmieszne pieniądze :). Nie sądziłam, że tak się z nią polubię, bo Nasze początki nie należały do najłatwiejszych :D. Czasem warto daną rzecz odłożyć w szafie i odczekać, aż znajdziemy na nią sposób, niż wyrzucić czy oddać :). Na blogu właśnie pojawił się kolejny zestaw w bieli i czerni - macie już dość? Ja zdecydowanie nie! Przygotujcie się na więcej :D. Podkreślając talię i dodając śliczne bransoletki stworzyłam harmonijną całość, którą nieco ożywiłam kolorowymi sandałkami... i wyszedł zestaw idealny, z idealną koronką :).
Mają nieobecność na blogu usprawiedliwiam tym, że ten weekend spędziliśmy nad morzem :). Było bardzo fajnie, a nawet udało mi się trochę opalić :D. Szkoda, że tak krótko, ale lepsze to niż nic :P.







