20130613


Krem nie do końca idealny

autor:  Pudlo Manka

Jakiś czas temu chwaliłam się Wam, że znalazłam swój idealny krem pod makijaż. Wychwalałam go pod niebiosa, dobierając tylko słowa och i ach. No niestety po dłuższym stosowaniu wyszło szydło z worka... 


Mowa oczywiście o kremie Soraya Vitamin B3 cera Tłusta i Mieszana (matująco - nawilżający krem na dzień). Niestety strasznie mnie uczulił, przez co na mojej twarzy pojawiła się MASA malutkich swędzących krostek! Myślałam, że to tonik i żel z Garniera sprawiły, że moja cera wyglądała tragicznie, jednak po ich odstawieniu problem nie znikał, wręcz się nasilał. Dopiero gdy przestałam używać tego nieszczęsnego kremu zauważyłam znaczną poprawę. Nie chcę, byście się do niego zrażały - być może tylko na mnie tak zadziałał. 

Mimo tak wielkiej wady (przez którą ja do niego nie wrócę), miał on wiele zalet:

+ Matowił cerę na 12h! Jak żaden inny...
+ Cera pod koniec dnia nie świeciła się od nadmiaru sebum, tylko była promienna
+ Zapach
+ Cena
+ Za szkalny bardzo ładny słoiczek  
+ Konsystencja
+ Wydajność
+ Szybko się wchłaniał 
+ Idealnie nawilżał
+ Przyjemnie nakładało się po nim podkład 


Od producenta: 

Cena ok 17 zł/50 ml


Cóż mogę więcej napisać? Chyba tylko tyle, że strasznie ubolewam nad tym, że nie mogę go dalej używać...


Kochani!
22 Czerwca blog kończy roczek, wraz z by dziubeka mamy dla Was z tej okazji konkurs. Po szczegóły zapraszam TU :)).

34 komentarze:

  1. Ojej, straszne rzeczy Ci zrobił:( Miałam żel do mycia twarzy z tej serii i był ok tylko potrafił wysuszać. Będę się trzymać od tego kremu z daleka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja też, do puki mnie nie uczulił :(.

      Usuń
  3. Chyba nie masz dzisiaj humoru pudlomanko? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo tak bez buziek piszesz ;p

      Usuń
    2. i bez jęzorków :(( ;P

      inna anonimowa :)

      Usuń
    3. Tak jakoś mi się napisało, poprawię się w następnym poście! :P

      Usuń
  4. Miałam tak samo z kremem AA 18+... byłam przekonana że to podkłady mnie uczulały a to właśnie krem i przez to wyrzuciłam lub oddałam dobre podkłady :(

    OdpowiedzUsuń
  5. kurczę szkoda, wydawał się być taki "idealny "
    zapraszam do mnie: outsidekatte.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie Soraya zawsze uczulała. Myślałam, że się poprawili, ale jednak nie... Proponuję kupić wapno musujące dla alergików i popijać.
    Buziaki!

    PS. Mój idaelny krem po makijaż to La Roche Posay, Effaclar K.
    Polecam - zwłaszcza w zestawie z żelem do mycia twarzy, bo jest dużo taniej, niż oba produkty oddzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam krema faworyta;p to jest zwykły Nivea:) i nie zamienię go na żaden inny matujący czy nawilżający;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety, wiem jak to jest... tylko, że u mnie, za krostki/kaszkę na twarzy odpowiadają praktycznie wszystkie kremy drogeryjne...

    OdpowiedzUsuń
  9. A zastanawiałam się nad tym kremem jak w rossmanie było -40% ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. o jeny! dziękuję bardzo za taki komplement! ;*

    chwała, że weszłam na tego bloga! chciałam zakupić ten krem, a moja cera jest bardzo wrażliwa, więc podejrzewam, że 'efekty' miałabym podobne :(

    OdpowiedzUsuń
  11. uuu, biedna Twoja śliczna buźka :(

    OdpowiedzUsuń
  12. co ja mam poradzic na to, ze nie lubie kremow?? :(( czuje sie wtedy potluszczona i brudze ubrania od nich. a wlasnie stwierdzilam, ze w moim podeszlym ;)) wieku juz czas zaczac wspomagac dekolt jakims kremikiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma kobiet w podeszłym wieku! Są tylko dojrzałe kobiety :) :*. Być może to kwestia dobrania idealnego kremu do twarzy? Np. takiego, którego nie będziesz czuła :).

      Usuń
    2. 31 lat to juz wiek podeszly! ;)) choc dzis pan w autobusei zapytal mnie czy bilet znizkowy hehe :)

      Usuń
    3. Przesadzasz! :) 31 lat to chyba najpiękniejszy wiek dla kobiety :).
      Buziaki :*.

      Usuń
    4. :* ja Ci powiem, ze najbardziej lubilam wiek 25 - 27 lat, czyli jak Ty masz teraz :)

      Usuń
    5. przepraszam, jakos utkwilo mi w glowie, ze masz 25 lat, a Ty masz 22 :)

      Usuń
  13. Tego nie miałam,Lirene mnie uczulił bardzo i pozostałam wierna znanemu kremowi na świecie bardzo taniemu nivea :D:D

    OdpowiedzUsuń
  14. szkoda, że ten krem ci zaszkodził bo mysałam że zapowiada się długa przyjaźń z nim ;***

    OdpowiedzUsuń
  15. oj szkoda, że tak Cię uczulił... mnie nigdy się to na szczęście nigdy z niczym nie zdarzyło

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze tego kremu nie stosowałam, plusy zapowiadają się obiecująco, jednak to uczulenie troszkę odstrasza. Wiadomo, każdy ma inną cerę i nigdy nie wiadomo jak zareaguje.

    OdpowiedzUsuń
  17. wlasnie tak to jest z kremami :( jednej bedzie dobry, a drugi juz nie.

    OdpowiedzUsuń
  18. też mnie kiedyś uczuliły kosmetyki Soraya (mleczko i tonik) i już omijam tę firmę.

    OdpowiedzUsuń
  19. 22 czerwca urodziny mojej mamy ;)

    tak jak lubie ta firme, tak krem np moja buzie przesuszyl

    OdpowiedzUsuń
  20. powiem ci, że nigdy nie korzystałam..
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja tez ostatnio sprawdzam co się stało, bo też mam wysypkę :/

    P.S. Przepraszam, że tak dawno nie odwiedzałam Twojego bloga :/ dzisiaj nadrabiam ;) Zapraszam również do mnie na nowy wpis ;) ilonastejbach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. No trochę szkoda, że Cię uczulił, bo zapowiadał się obiecująco :(

    PS. Przepraszam za nieobecność w komentowaniu, obiecuję się poprawić ;)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, są one dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszego działania :).