20150127


Chopard, Wish EDP

autor:  Pudlo Manka

Przepiękny, uwodzicielski, piekielnie kobiecy - taki właśnie jest WISH. Klasyk wśród klasyków, choć padały oskarżenia, że jest to "zrzynka" z Angel TM. Podobieństwo jest, ale bez przesady.

Powstał w 1999 roku, a więc zapach nie jest wcale taki młody. Słyszałam o nim wiele, choć nigdy wcześniej nie miałam okazji wąchać. Kiedy dostałam je na gwiazdkę trochę się przeraziłam, bo bałam się, że będą miały tą dziwną "starą" nutkę, przez którą musiałam rozstać się na dobre z Lolitą, a rocznikowo były podobne (1997).

Nic bardziej mylnego! Jest to słodki, wibrujący, radosny zapach. Cieplutki, cięższy, otulający z duuużym ogonem. Czuję w nim przede wszystkim w pierwszej fazie jaśmin kadzidło i magnolię. Kiedy się ułoży robi się owocowo słodki, jadalny. Czarna porzeczka, karmel, agrest i wanilia trwa już prawie do końca stopniowo słabnąc. Jest w nim jedna dziwna nutka, której do końca nie mogę rozszyfrować, czyżby to asmantus? Jest to zapach spełniający życzenia, czuję że z nim mogę więcej! :)

Trwałość wyśmienita, nawet do 8 godz. intensywnego zapachu z dużym ogonem. Buteleczka piękna, subtelna i bardzo kobieca. Wykonanie jednak trochę mnie drażni, gdzie do diamentu plastikowy "korek"?! No, ale Chopard wybaczam, przymknę na to oko.

P.S. Swoją drogą już wiem na kim wzorowali się twórcy zapachów Katy Parry ;).

Znacie ten zapach, lubicie, czy wolicie trzymać się z daleka?


2 komentarze:

  1. szczerze mówiąc nigdy nie wąchałam, ale jeśli jest podobieństwo do angel thierry'ego to muszę gdzieś je dorwać i powąchać : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Flakonik wygląda baaardzo zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, są one dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszego działania :).