20150423


Yardley, Feather Finish - puder w kamieniu

autor:  Pudlo Manka

Nie wiem, czy kiedykolwiek znajdę idealny puder matujący, w dodatku transparentny... Ten "przyjemniaczek" jest ok, aczkolwiek do kilku kwestii można by się przyczepić.

Na pewno na plus jest jego cena i pojemność - mamy aż 20 g za 12,50 zł. Dostępność również, ja kupuję w najlepszej drogerii na świecie - Turkusie. Podoba mi się również jego zapach, pachnie tak trochę jak "stara pudernica", ale mi odpowiada :D. Mam odcień transparentny 06 - ładny bladzioch, niestety trochę ciemnieje na buzi, za co ogromny minus, ponieważ tak się nie powinno dziać. Nie wiem, jak bym wyglądała gdybym wzięła ciemniejszą wersję "transparentną"czyli 026, wolę nie myśleć ;). Efekt matu w zależności od dnia, czasem pełne 8 godzin - czyli całkiem fajnie, a czasem jedynie 4-5. 

Samo opakowanie mogłoby być trochę solidniejsze, może nawet przyozdobione jakimś małym lusterkiem? No i doszukałam się dwóch parabenów. Choć do ideału mu daleko, to i tak jest to najlepszy puder jaki kiedykolwiek testowałam.

A Wy znalazłyście swój ideał? Chętnie okdryję coś nowego :).

6 komentarzy:

  1. Ja nie używam, ale muszę chyba się na jakiś skusić, może właśnie to będzie yardley.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od wielu lat używam puder transparentny Max Factor. Jest niedrogi i naprawdę wydajny. Mi - przy codziennym używaniu wystarcza na ponad rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też teraz kusi ten Max Factor :). Wykończę ten i zabieram się za niego :D.

      Usuń
  3. Una redaccion perfecta =)

    my web blog ... Buscador de Vuelos

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepszy puder jaki miałam to Max Factor creme puff, świetnie matuje,nie potrzeba podkładu, najtaniej kupić na Allegro, Polecam.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, są one dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszego działania :).