20160313


Red Lipstick Monster "Tajniki makijażu"

autor:  Pudlo Manka


No i pochłonęłam pierwszą książkę Ewy - znanej youtuberki makijażowej  w Polsce Red Lipstick Monster. Muszę przyznać, że baaardzo szybko się ją czyta, wystarczy jeden wieczór :). Jakie są moje odczucia?

Przede wszystkim muszę zaznaczyć, że spodobał mi się sam wygląd poradnika - okładka przykuwa oko, a w środku znajdziemy piękne ilustracje, które baaardzo pomagają w zrozumieniu treści. Książka jest dedykowana dla osób początkujących i średnio zaawansowanych. Książka może nie zmieniła mojego makijażu, czy nie poszerzyła jakoś bardzo wiedzy, ale mimo wszystko nauczyłam się czegoś nowego.

Aplikowanie podkładu, oraz pudru utrwalającego - zawsze go rozcierałam, a Ewa w swojej książce twardo uczy, by te produkty wklepywać. Ma to dać większą trwałość makijażu i perfekcyjne wtopienie się w skórę. I wiecie co? To działa! Nie spodziewałam się, że ma to aż tak wielkie znaczenie. Kosmetyk tak zaaplikowany wygląda nieskazitelnie na buzi i jest zupełnie niewidoczny! Mało tego, rozprowadzenie trwa chwilę, a na pędzel wystarczy jeszcze mniejsza odrobinka podkładu niż zwykle! Puder matujący utrwala makijaż na baaardzo długi czas bez najmniejszego błysku. Dacie wiarę?! 

Jeśli chodzi o konturowanie twarzy, to w tym dziale również znalazłam cenną wskazówkę. Zmieniłam pędzel na mniejszy do rozświetlania i nieco precyzyjniej dzięki temu aplikuję ten produkt na twarz. Dużą ciekawostką, okazał się fakt lekkiego przyciemnienia okolicy pod dolną wargą, by uzyskać złudzenie cienia rzucanego przez pełne usta. 

Pod wpływem książki naszła mnie ochota na inne podkreślanie oczu. Zawsze używam tylko jednego cienia, który nakładam na ruchomą powiekę, całość zaznaczam delikatną kreską cieniem do brwi ;). No i wypróbowałam mieszania kolorów na powiece, efekty były bardzo satysfakcjonujące, ale stwierdziłam, że na co dzień u mnie się to nie sprawdzi i porzuciłam ten pomysł. Aczkolwiek na większe wyjście do niego wrócę! :)

Podsumowując - lekki poradnik, dla osób zaczynających przygodę z makijażem. Osoby trochę wtajemniczone mogą czuć lekki niedosyt. Piękne ilustracje i przejrzystość stron. Wkradł się też lekki humor, dzięki któremu jeszcze przyjemniej chłonie się lekturę. 


2 komentarze:

  1. Może i wszystko fajnie jest w tej książce opisane, ale ja nie mma przekonania do tej dziewczyny

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka jest naprawdę świetna! :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, są one dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszego działania :).