click me click me click me click me click me



20150823


Wsuwki czy kokówki?

autor:  Pudlo Manka

Temat iście banalny - do koka kokówka do pozostałych wsuwka. No niestety nie! Przynajmniej w przypadku moich długich i grubych kapryśnych włosów. Zawsze używałam zwykłych pospolitych wsuwek i sprawdzały się naprawdę świetnie, ale postanowiłam przetestować i kokówki. Ostatnimi czasy dość często robię koka, ze względu na wygodę i patrząc na wszechobecne upały. Pomyślałam, że to będzie lepsza alternatywa, dla wsuwek, które przez to, że męczę je do koka szybciej się zużywają (czyt. rozszerzają). 

Jakie rezultaty? No niezbyt pochlebne... Robiąc koka z kokówek odczuwam dziwny ból, tak jakby ktoś ciągnął mnie za włosy :P. Sama konstrukcja nie jest aż tak stabilna i ujarzmiona, jak w przypadku użycia wsuwek. Być może coś robię źle? Choć próbowałam na wiele sposobów je wpinać. No i kwestia wytrzymałości tego metalowego przyjaciela, również wypada dość blado. 

A więc w moim przypadku i do moich fryzur najlepsze okazały się zwykłe wsuwki. A jakie jest Wasze zdanie, macie jakieś sprawdzone sposoby? Co mogę robić źle? :P