Jakiś czas temu obiecałam, że pokażę Wam swoje efekty ćwiczeń z Ewą Chodakowską. Dziś nadszedł ten dzień! :) Jest ta taka moja mini metamorfoza, mini ponieważ nie osiągnęłam jeszcze zamierzonego efektu, a same ćwiczenia wykonywałam nieregularnie, ze znacznymi odstępami czasu (co nie jest wskazane).
Zależy mi przede wszystkim na brzuchu - chcę by był idealnie płaski, z widocznie podkreślonymi mięśniami ;). Jak widać, coś tam już zaczyna się dziać, ale to jeszcze nie to :P. Ćwiczę popularny "Skalpel", nie przechodziłam na żadną dietę - jem to na co mam ochotę, zastąpiłam tylko słodkie i gazowane napoje zwykłą wodą mineralną :). Muszę jednak Wam napisać, że z każdym kolejnym treningiem czuję jak moje ciało się wysmukla - to naprawdę działa! :)
Pozostaje mi tylko trwać w moim postanowieniu i oglądać duuużo motywujących zdjęć, ponieważ to one tak naprawdę dają mi dużego kopniaka i ogromną dawkę wiary we własne możliwości :). Następne zdjęcia postaram się zrobić nieco lepsze, bo te są niestety do lustra :P.
Tak jest na dzień dzisiejszy:













