click me click me click me click me click me



20150113


Jak zrzuciłam 10 kg

autor:  Pudlo Manka

Wczoraj zebrało mi się na sentymenty i zaczęłam oglądać stare zdjęcia - w rezultacie dziś ten post. Postanowiłam, że napiszę "co nieco", o mojej przygodzie ze zrzuceniem mega zbędnych kilogramów.

Odkąd pamiętam byłam szczupła (aż za), bardzo chciałam przytyć, niestety bezskutecznie... Próbowałam wszystkiego - nocne jedzenie, ciężkie posiłki, fast foody i NIC! Wciąż wyglądałam jak wieszak. Aż tu w połowie 2010 roku stopniowo z rozmiaru XXS-XS nie wiedząc nawet kiedy wskoczyłam w L! O_o Sprawy ewidentnie wymknęły mi się spod kontroli, bo nie chciałam aż tak przypakować :P. 

Zrobiło się poważnie, kiedy na lewym udzie zaczęła pękać mi skóra - to już nie były zwykłe rozstępy. Kiedy to zobaczyłam w końcu się opamiętałam i spojrzałam na siebie zupełnie inaczej. Miałam 20 lat, nie chciałam tyć dalej. 

W pierwszej kolejności ograniczyłam jedzenie, na pewien czas odstawiłam słodycze i fast foody. Zaczęłam jeść 3 razy mniejsze porcje niż dotychczas, ale wciąż to na co miałam ochotę, jednak w granicach rozsądku. Pilnowałam godzin posiłków. Odstawiłam na zawsze słodkie, gazowane napoje (dziś piję je okazjonalnie) i zastąpiłam je wodą mineralną. Na szczęście to wystarczyło w moim przypadku i w 2011 roku byłam już szczęśliwą "nosicielką" XS. Tak po prostu, bez ćwiczeń. Dopiero później zaczęłam, by wysmuklić ciało. 

Dziś moja waga zazwyczaj stoi w tym samym miejscu (pomijając święta :P), a ja jem dokładnie WSZYSTKO, tylko oczywiście z głową i małymi porcjami. Złapałam się na tym, że Jesienią przestaję ćwiczyć, a zaczynam przed Wiosną... Kurcze, muszę znaleźć w sobie jakąś inną motywację niż "akcja Lato" i ćwiczyć cały rok, ale wszystko przede mną! :) Ważne, że po tej mojej małej przygodzie z L-ką podchodzę rozsądniej do pewnych spraw i trzymam się rozmiaru, w którym ja i moje ciało czujemy się najlepiej.


Spójrzcie, jak nieudolnie w jakimś paint'cie wyszczupliłam sobie rękę o_O. Patrząc na to widzę, że już wtedy podświadomie wiedziałam, że jest źle, ale wolałam rozwiązać problem inaczej :P.

Jaka mina :/

20121227


Święta, święta - a po świętach 5 kg więcej :]

autor:  Pudlo Manka

źródło internet


Hej Kochani! :* Jak Wam minęły święta? :) Zadowolenie z prezentów jest? :D

Ja dziś pragnę poruszyć jakże aktualny temat, mianowicie kg po tych wszystkich szalenie pysznych potrawach :D. Nie ma się co łudzić, że poszło Nam w cycki (wybaczcie brzydkie wyrażenie:P), więc czas najwyższy się za siebie wziąć, by Nowy Rok przywitać bez oponki :P.
Ja moje ćwiczenia zaczęłam już wczoraj, i będą one trwały do 30.12 :). Przez te 5 treningów chcę poprawić swój wygląd, no dobra.... chcę by sukienka Sylwestrowa leżała idealnie i żeby nic spod niej nie wystawało :P. Miejmy nadzieję, że się uda :D.

Ćwiczę regularnie czyt. zawsze przed jakimś ważnym dla mnie wydarzeniem :P. Jednak od nowego roku obiecuję sobie, że zacznę to robić częściej od tak, dla samej siebie :).

A oto moje motywatory :).

 źródło internet 

  źródło internet
  źródło internet 

 źródło internet 

Chcę mieć idealnie płaski brzuch, z widocznie podkreślonymi mięśniami. Będę taki miała, zobaczycie :D. Może nie w te 5 dni, ale jak się wezmę po Nowym Roku :P.

Mój trening trwa jakieś 40 minut, ćwiczę z Ewą Chodakowską, doskonale pewnie już Wam znaną :). Na youtube macie chyba każdą jej serię z ćwiczeniami, ja swoją dorwałam już daaawno temu w jakiejś gazecie i mam tą, czyli populary skalpel:



Przez 5 dni ograniczam słodycze do zera, do picia tylko woda lub herbatka zielona gorzka. Jem więcej warzyw i owoców :).