click me click me click me click me click me



20160707

Organic Shop - Organiczny scrub do ciała Słodki migdał

autor:  Pudlo Manka


Pamiętacie, jak chwaliłam peeling cukrowy z nowej serii Ziaja Cupuacu (klik)? Wciąż jest moim hitem i nie wyobrażam sobie momentu, w którym zabraknie go w mojej łazience ;). Jednak idąc z duchem czasu zapragnęłam wypróbować czegoś innego, padło na organiczny scrub do ciała z Organic Shop. Skusił mnie zapach i przede wszystkim cena - po promocji dorwałam go za 7 zł (250 ml), przy czym normalna cena, to chyba 24 zł?! 

Trochę się bałam, że peeling ten będzie ostrzejszy od Ziajowego. Miał widoczne drobinki cukru i po teście na ręce był niezłym drapaczem ;). Konsystencja dość rzadka, leista no i cudowny zapach migdałów, mi bardziej podchodzi pod marcepany ze skórką pomarańczy (w zasadzie to na jedno wychodzi :P) < 3. No obłęd! Co bardzo mnie zdziwiło, to fakt, że scrub się tak jakby pieni? Pod wpływem tarcia i odrobiny wody robi się biały. No i jest duuużo łagodniejszy niż Cupuacu, taka lajtowa wersja peelingu. Niestety nie natłuszcza skóry wcale, wygładza ją i owszem, ale absolutnie nie czuję tu żadnego olejku na skórze zaraz "po" :/. Cudowny zapach ulatnia się również momentalnie. Wprawdzie skład ma znacznie lepszy niż u mojego ulubieńca, ale nooo... brakuje mu wiele, do tego, by został u mnie na stałe. Co dziwne wydaje mi się, że wcale nie ma w nim cukru trzcinowego, a zwykły... Na ciele widzę ewidentnie białe kryształki, możliwe? Opakowanie ładne, ale trochę nieporęczne otwieranie - trzeba wyszarpywać wieczko, a nie odkręcać :P

W cenie regularnej bym go pewnie nie kupiła, ale od czasu do czasu w promocyjnej mogę się na niego skusić, żeby odpocząć od Ziaji i na nowo się nią cieszyć ;).

P.S. W Niedzielę post już z urlopu!!! :D


20160223

Ziaja, Cupuacu - krystaliczny peeling cukrowy złuszczająco - wygładzający

autor:  Pudlo Manka

Jak ja uwielbiam ten peeling! Nigdy nie trafiłam na lepszy, po raz pierwszy obietnice producenta zostały spełnione w 100%. Z całą pewnością zostanie ze mną na dłużej :).

Nikt nie powinien przejść obojętnie obok tego obłędnego zapachu, czuję słodki olejek makadamia pomieszany z orzechami. Ta niespotykana mieszanka przyprawia o pozytywny zawrót głowy i powoduje, że dosłownie można się zatracić w tej woni. Co ważne zapach jest wyczuwalny na ciele jeszcze kilka godzin po użyciu.

Jednak to nie wszystko, peeling idealnie złuszcza i wygładza naskórek. Moja skóra jest gładka i elastyczna, a to wszystko już w trakcie mycia. Dacie wiarę, że JA maniaczka natłuszczania skóry po każdej kąpieli, po tym peelingu potrafię odpuścić sobie balsamowanie/olejowanie?! Skóra jest natłuszczona i odżywiona tak bardzo, że nie trzeba tego poprawiać. Sama jestem w szoku, jak szybko można wyjść z łazienki i zaoszczędzić masę czasu :D. Mój ostatni rekord to niecałe 10 minut w łazience! Zdążyłam w trakcie reklam umyć się i wrócić na film. Dodam tylko, że jak żyję 25 lat nigdy mi się to nie zdarzyło :P. 

Bardzo fajne jest również to, że można go stosować codziennie - nie podrażni nam skóry. Dzięki drobinkom cukru i łupin orzecha świetnie zdziera martwy naskórek i daje uczucie idealnie wyczyszczonej skóry, mi służy on jako "żel", peeling i olejek do ciała. Tak więc za ok 12 zł mamy produkt 3w1, który już stał się moim hitem.

Gorąco Wam go polecam!