20141009


Bourjois Queen Attitude

autor:  Pudlo Manka

O nowym ulubieńcu dziś chcę Wam co nieco napisać :). Strasznie polubiliśmy się z Bourjois, uwielbiam róż i pokochałam również tusz! :D (poetka?) 

Zacznę od szczoteczki, kiedyś pisałam Wam o tuszu Milion Lashes Loreala Klik! i uznałam tamtą za mega twardą - NIC BARDZIEJ MYLNEGO! Ta to jest dopiero twarda :P. Niczym druciak do rzęs ;). Jednak dzięki temu idealnie rozdziela i fantastycznie wydłuża, trafiając przy tym niemalże do każdej rzęsy. Uwielbiam w nim również, to że ma piękny - głęboki czarny kolor. Producent obiecuje, że wyszczotkowane tym tuszem rzęsy powiększą nam oko, wiecie co? Wydaje mi się, że tak właśnie jest! :) Dodatkowo fajnie podkręca rzęsy. Jest 2 razy wydajniejsza niż milion lashes i praktycznie do samego końca świetnie się nią maluje. Nie zauważyłam, aby się osypywała i rozmazywała. 

Używam na zmianę, ze wspomnianym wyżej tuszem Loreala i chyba już nigdy tej dwójki nie opuszczę :). A niegdyś uwielbiane Falsies, to nie jest już to :(. Być może na moją opinię, ma wpływ fakt, że używam w dalszym ciągu magicznej odżywki long 4 lashes. 


Lewa strona "goła", prawa zaś przyozdobiona tuszem do rzęs :)

3 komentarze:

  1. I jak? naprawdę jest lepszy od Milion Lashes Loreala? myślę, że mogłabym się skusić bo cenowo Bourjois chyba bardziej przystępny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko jest mi między nimi wybierać, bo uwielbiam oba :). Fakt, jest jednak taki, że przynajmniej w moim przypadku bourjois jest wydajniejszy, no i parę groszy tańszy :P.

      Usuń
  2. Wow efekt na Twoim oku świetny! :) Bardzo spodobał mi się Twój blog, od samego początku jest bardzo dopracowany, spójny interesujący i pozytywny, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, są one dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszego działania :).