20170328


Golden Rose Lip Marker - pomadka w markerze

autor:  Pudlo Manka



W końcu się doczekałam! Golden Rose wypuściło na rynek super trwałe markery do ust. Uwielbiam mazidła do ust z tej firmy, wg mnie jest to najlepszy producent najtrwalszych pomadek w śmiesznie niskich cenach. Testowałam już matowe pomadki klik!, płynne matowe pomadki klik! - teraz pora na markery. 

Każdy nowy produkt jest jeszcze lepszy od "starego", więc po cichu liczyłam, że będzie to mój hit. Niestety tak się nie stało... Zacznę od tego, że kolory nie do końca są moje - wszystkie są praktycznie mega ciemne, brakuje mi tu jakiegoś jasnego naturalnego zwyklaka. Przypadła mi do gustu czerwień 103 i tą też zaaplikowałam jako pierwszą na usta. Musze przyznać, że samo nakładanie nie należy do najprzyjemniejszych, czujemy jak marker momentalnie zasycha na ustach, łatwo o nieestetyczne plamy "moro", wystarczy niechcący 2 razy przejechać po tym samym fragmencie ust. Smak dziwny - markerowy, no bo w końcu jest to mazak :P. A co z trwałością? Gdyby trzymała się tak jak na dłoni, to pewnie byłaby to najtrwalsza pomadka na świecie. Nie mogłam się jej pozbyć przez 3 dni, a próbowałam WSZYSTKIEGO, nawet wody utlenionej ;). Ale! Sprowadzam na ziemię - na ustach trzyma się tak samo jak wersja motowych płynnych pomadek, z tą różnicą, że w tym przypadku, gdy się zetrze z łatwością możemy się domalować i usteczka wyglądają jak świeże ;). W przypadku płynnych już nie możemy sobie pozwolić na bezkarne poprawki, bo robią się nieestetyczne wałki :P. 

Kolejnym minusem jest fakt, że przez cały czas noszenia czułam, że moje usta są suche! Fatalne uczucie, w dodatku po jednej aplikacji nabawiłam się skorupy zamiast warg... Nigdy nie miałam z tym problemu, a nawet najsuchsze pomadki świata nie były w stanie mnie tak wysuszyć. Więc odradzam, jeśli macie problem z suchymi usteczkami. Marker nie daje totalnego matu, ba! Nawet stwierdzam, że on tak jakby pozostawia taką skorupkę, która odbija światło. 

Nooo ja jestem zawiedziona, kompletnie produkt nie dla mnie. Jestem ciekawa Waszych opinii, może tylko na moich ustach utworzyła się taka mała tragedia ;)


1 komentarz:

Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, są one dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszego działania :).