Kolejny raz gościnnie na zdjęciach występuje sam Bruns :D. Jak tylko zobaczył co się święci, za Boga nie chciał usunąć się z kadru :P. Został więc moim ulubionym mistrzem drugiego planu :D. Najlepsze jest to, że jak zostanie poproszony do zdjęcia i ma "przypozować", to zachowuje się jak mumia - jest sztywny i udaje, że jest do tego zmuszony ;). Natomiast jak nikt na niego nie zwraca uwagi, to wpycha się sam i beztrosko pajacuje :P. musicie przyznać, że jest słodki, nooo :D.
Nie mam pojęcia, który już raz prezentuję na blogu klasyczną "małą - czarną". Prawda jest taka, że nigdy dość takich sukienek w szafie :D. Tą z dzisiejszych zdjęć upolowałam w outlecie za - UWAGA 12,50 zł :D. Nie byłam przekonana tak do końca, czy będę się w niej dobrze czuła, ale jak zobaczyłam cenę, wiedziałam, że wyjście jest tylko jedno - BRAĆ! :) Teraz jest to jedna z moich ulubionych sukienek, czuję się w niej tak glamour :D. Jedynym mankamentem jest to, że troszeczkę się gniecie, ale... :)
Sukenka - Vero Moda - | Szpilki - Allegro - | Brunsiu - BEZCENNY ;) -









