20160531


Jak zrobić ombre na włosach

autor:  Pudlo Manka


No i w końcu mam! Nosiłam się z zamiarem zrobienia ombre kilka lat.. Zupełnie nie wiem, dlaczego tak długo zwlekałam - to tylko włosy! ;) Oczywiście strach był nie mały, najbardziej obawiałam się tego, że doszczętnie popalę włosy, a co gorsze, że wyjdą zielone :P.

Obyło się bez dramatu, o dziwo włosy jakoś bardzo nie ucierpiały, no chyba, że to wyjdzie z czasem? Nie mam pojęcia, nie znam się na tym i był to mój pierwszy raz. Jako, że nigdy dotąd nie farbowałam włosów jestem z siebie mega dumna, bo zrobiłam wszystko sama! :D

Użyłam farby Loreal ombre N 2 dla włosów od ciemnego blondu, po brąz. Kusił mnie nr N 4, był nieco jaśniejszy i bez żółto-pomarańczowych tonów, ale niestety jest już chyba nie do dostania. Nic straconego - na YT podejrzałam, że ombre można tonować przy użyciu platynowego blondu! A więc, jeśli chcesz zrobić ombre sama w domu polecam Ci właśnie tą parkę, wydaje mi się, że nie ma możliwości, żebyś zrobiła sobie nimi krzywdę. A magiczną szczoteczkę z Loreala proponuję Ci zostawić i korzystać w przyszłości z ulubioną farbą ;). Loreala trzymałam ok 40 minut, a Marion 35 minut. Efekt końcowy nie jest nachalny i nie rzuca się jakoś bardzo w oczy.

Filmik instruktażowy, wg którego działałam macie tu:



Potrzebujemy:

Zdjęcie przed i po tygodniu od rozjaśniania - tuż przed tonowianiem. W związku z czym moje włosy na obu zdjęciach są nieco nieświeże :P. Chciałam pozbyć się tego czerwono-rudego pigmentu.

Zdjęcie przed tonowaniem i po. Jak widać wielkiej różnicy nie ma, aczkolwiek dzięki farbie Marion platynowy blond kolor trochę się ochłodził. Co bardzo fajne Marion nie chwyta na włosach nierozjaśnionych, więc nie ma obaw o jakieś dziwne plamy.

Tak prezentuje się moje ombre - zdjęcie zrobiłam dzisiaj. Jest trochę mniej rude, w przyszłości planuję jeszcze trochę je ochłodzić ;).

5 komentarzy:

  1. Ombre wyszło fajnie, ale na Twojej głowie wszystko będzie wyglądać pięknie bo masz cudowne włosy! Gęste, grube.. ehh, mogę pomarzyć o takich. Ombre to fajna odmiana na lato.

    Pozdrawiam,
    podglądaczka z Wałcza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję podglądaczko z Wałcza :).

      Usuń
  2. Super Ci to wyszło. Ja miałam takie przez okres kiedy z farbowanych "blondów" próbowałam przejść do mojego naturalnego koloru włosów czyli takie jak twoje ciemne. wyglądało nawet ok. Ale zapuszczanie ich trwało ponad trzy lata. Ostatnio zauważyłam trochę siwych... oj oj czyżby znowu czekało mnie farbowanie?!
    Fajne masz te "fale". Naturalnie Ci się tak trochę kręcą czy coś z nimi robisz? Ja to mam proste jak drut!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,same się trochę kręcą :). Wiesz co, umnie tez już coraz więcej pojawia się siwych :/.

      Usuń
    2. Tak,same się trochę kręcą :). Wiesz co, umnie tez już coraz więcej pojawia się siwych :/.

      Usuń

Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, są one dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszego działania :).